Szósty zmysł to kocia tajemnica. Koty widzą i czują więcej

Kocie zmysły to prawdziwe cuda natury. Jeden z nich jest jednak nadzwyczaj wyjątkowy. Jak działa szósty zmysł kotów?

Wzrok, słuch, węch, smak, wrażliwość na dotyk i temperaturę to pięć zmysłów, które posiada każdy ssak. Wiadomym jest, że kocie zmysły są nadzwyczaj czujne. Przede wszystkim słuch, węch i dotyk. Lecz oprócz tych standardowych, koty dysponują także czymś szczególnym. Posiadają tajemniczy szósty zmysł. Jego nazwa to propriocepcja, czyli postrzeganie pozycji swojego ciała w przestrzeni.

Szósty zmysł – propriocepcja

Koty są wyjątkowo zgrabne i zwinne. Świetnie radzą sobie na wysokościach. Posiadają niesamowite poczucie równowagi, dzięki receptorom mięśni i ścięgien porównujących napięcie w każdej grupie mięśniowej w celu korekty równowagi ciała. Posiadają też talent spadania na przysłowiowe „cztery łapy”. Wynika ona z ich zdolności do ciągłego analizowania pozycji głowy w przestrzeni.

Każdy ruch wykrywany jest przez receptory w uchu wewnętrznym kota. Za ich sprawą zwierzęta są w stanie wyczuć to, co człowiek usłyszy lub zobaczy dużo później. Mowa tu o różnego rodzaju katastrofach: trzęsienia ziemi, powodzie, tsunami, bombardowania, huragany, pożary czy burze. Są także w stanie wyczuć nadchodzące wybuchy wulkanów. Przypuszcza się, że ich zmysł czucia jest tak wrażliwy, że potrafią odebrać poprzedzające tragedię mikrowstrząsy – delikatne wibracje skorupy ziemskiej, których nie wykrywają nawet najczulsze przyrządy.

kot w krajobrazie po trzęsieniu ziemi
fot. shutterstock

Koci szósty zmysł, to system wczesnego ostrzegania

Wybuchy wulkanów

Ludzie żyjący w miejscach szczególnie niebezpiecznych już dawno odkryli, że należy obserwować koty, chcąc wyprzedzić katastrofę naturalną. Kot jest na przykład bardzo ceniony przez chłopów zamieszkujących zbocza wulkanu Etny. Kiedy ludzie widzą, że zwierzęta masowo opuszczają swoje domostwa, uznają to za sygnał ostrzegawczy i bez wahania podążają za nimi. Biada tym, którzy nie korzystają z tego, że koty posiadają szósty zmysł.

Nie zawsze jednak ludzie potrafili korzystać z kociego instynktu. Kiedy w 1902 roku na Martynice wybuchł wulkan Pelée, zginęli wszyscy mieszkańcy Saint Pierre (ówczesna stolica Martyniki), miasta położonego u jego stóp. Wśród trzydziestu tysięcy ciał mieszkańców odnaleziono ciało tylko jednego kota – wszystkie pozostałe zdołały uciec na długo przed erupcją. Także w ruinach starożytnych Pompei, które zniszczył Wezuwiusz w 79 roku, nie znaleziono ciał kotów. A z pewnością żyły one w mieście, czego dowodem są chociażby  przedstawiające je mozaiki.

Trzęsienia ziemi

Najwcześniejsze wzmianki o nienaturalnym zachowaniu kotów i innych zwierząt przed trzęsieniem ziemi pochodzą z Grecji z 373 r. p.n.e. W USA sejsmolodzy z pomocą wolontariuszy obserwują zachowanie około 200 gatunków zwierząt, w tym kotów. Takie badania trwają również w Chinach i to dzięki nim w 1975 roku udało się ewakuować Haicheng przed nadchodzącym trzęsieniem ziemi. Tamtejsza ludność z niezwykłym szacunkiem podchodzi do zwierząt, znając i rozumiejąc ich niesamowite zdolności. Również współcześni mieszkańcy Włoch doceniają koci system wczesnego ostrzegania. Koty mieszkają także prawie z każdą japońską rodziną.

kot podczas powodzi
fot. shutterstock

Burze i tsunami

W 2004 roku, na długo przed nadejściem tsunami, zaobserwowano niecodzienne zachowanie kotów i innych zwierząt – wszystkie wyruszyły z terenów przy oceanicznych w głąb lądu. Gdyby tylko mieszkańcy  Indonezji, Indii, Sri Lanki i Tajlandii wzięli z nich przykład, mieli by większe szanse na przetrwanie kataklizmu. Koty wyczuwają także burze na długo przed ich nadciągnięciem. Nie bez powodu prawie na każdym japońskim statku wypływającym na połów znajdował się kot. Również współcześnie docenia się kocie zdolności meteorologiczne, a naukowcy bez przerwy prowadzą badania, mające usystematyzować wiedzę na ten temat.

 Alarm bombowy

Kot jest w stanie  wyczuć także więcej niż katastrofy naturalne. Podczas II wojny światowej stwierdzono, że koty są w stanie wyczuć bombardowanie szybciej niż aparatura radiowa. „Dyżurnego” kota miała na przykład amerykańska baza na Wyspach Salomona. Przygarnięty zwierzak bezbłędnie ostrzegał przed nalotami. Również mieszkańcy bombardowanych miast kierowali się postępowaniem kotów, które szybciej zdawały sobie sprawę z nienadchodzącego zagrożenia i szukały sobie zawczasu schronienia.

fot. shutterstock

Szósty zmysł prowadzi koty do domu

Dodatkowo koty mają znakomite umiejętności nawigacyjne. Dzięki wbudowanej wrażliwości magnetycznej potrafią odnajdować drogę do domu. Wrażliwość ta działa na zasadzie kompasu, który zawsze wskazuje północ. Z niedowierzaniem czytamy historie o kocich kilkuset kilometrowych podróżach i nieprawdopodobnych powrotach do domu. Przeprowadzono wiele badań, a ich wyniki zaskakiwały samych naukowców. Koty wykazywały niesamowite umiejętności powrotu do domu, mimo wielu utrudnień, jakie przed nimi stawiano.

Jak działa koci szósty zmysł?

Teorii jest wiele. Podejrzewa się, że za wyczuwanie burz odpowiedzialny jest organ Jacobsona – narząd znajdujący się w górnej części podniebienia, który pozwala kotu identyfikować malutkie cząsteczki zapachu. Kolejnym podejrzanym są kocie wibrysy, czyli wąsy, które wychwytują nawet delikatne prądy powietrza. Rozmieszczone są na górnej wardze, policzkach, podbródku, nad oczami oraz na tylnej stronie przednich łap. Szczególnie te ostatnie mogą działać jak „sejsmograf”. Koty prawdopodobnie są w stanie  wyczuć także zmiany ciśnienia atmosferycznego. Człowiek odczuwa ból głowy, kotu natomiast zapala się czerwona lampka ostrzegawcza. Wewnętrzny „barometr” pozwala odczuć spadek ciśnienia i przewidzieć huragan.

kot na murze w otoczeniu gór
fot. shutterstock

Nie podlega wątpliwościom, że koty posiadają wiele niesamowitych talentów. Dzięki nim, na przestrzeni dziejów, były często uważane za bóstwa bądź istoty nie z tego świata. I  nic dziwnego, ponieważ możliwości, jakie dają kotom ich zmysły mogą zaważyć na przetrwaniu w sytuacji kryzysowej. Do niedawna zdolność przewidywania kataklizmów przypisywano nadprzyrodzonym, proroczym umiejętnościom kotów. Na koci „system wczesnego ostrzegania” składają się wszystkie zmysły, najbardziej tajemniczy jest jednak u kotów szósty zmysł – to niesamowite dzieło natury.

Autor: Nikoletta Parchimowicz