Tama – była zawiadowcą stacji, została boginią


Najbardziej znany pracownik kolei w Japonii - kotka Tama - odeszła. Podczas ostatniego pożegnania odprowadziły ją tłumy.

Najbardziej znany pracownik kolei w Japonii – kotka Tama – odeszła. Podczas ostatniego pożegnania w ubiegłą niedzielę odprowadziły ją tłumy.

Trójkolorowa kotka imieniem Tama była jednym z najbardziej rozpoznawalnych kotów w Japonii. W kraju, który ma prawdziwego kota na punkcie kota – to coś znaczy.
Tama pojawiła się na stacji kolejowej Kishi w mieście Kinokawa w zachodniej Japonii w 2007 roku. Dokładnie tak – po prostu pewnego dnia przyszła na stację i już została. Cicha, grzeczna, witała i żegnała podróżujących. Stacja była opustoszała, ale dzięki Tamie zaczęło się przez nią przewjać coraz więcej ludzi. Szybko stała się nie tylko lokalną atrakcją, lecz przyciągała turystów z całego świata. To dzięki niej miasto i kolej odżyły. Tama naprawdę uratowała Kishigawa Line (lokalna kolej) i miasteczko przed upadkiem. Szacuje się, że przyniosła lokalnej gospodarce zysk 8,9 miliona dolarów.
W kwietniu br skończyła 16 lat. Jak obwieścili przedstawiciele kolei, zmarła z powodu niewydolności oddechowej 22 czerwca. Podczas niedzielnej uroczystości pogrzebowej ogłoszono ją boginią i patronką lokalnych połączeń kolejowych. Kolej nadała jej pośmiertnie tytuł „Wiecznego honorowego zawiadowcy”, planuje też wystawienie pomnika kotce.


Imię Tama jest dość popularne w Japonii. Można je przetłumaczyć jako skarb albo – ducha.

Tama będzie mieć następczynię – oczywiście trójkolorową – imieniem Nitama. Jednak duch Tamy zostanie na stacji Kishi na zawsze.

Więcej o Tamie – KLIK.