Tańcowała igła z nitką. I z kotem


Kot to wybitnie ciekawskie stworzenie, które potrafi wybrać do zabawy najdziwniejsze przedmioty. Przestrzegaliśmy wielokrotnie przez niebezpieczeństwami w postaci anielskich włosów czy nitek. Do listy kociego BHP należy dołączyć coś jeszcze.

Kot to wybitnie ciekawskie stworzenie, które potrafi wybrać do zabawy najdziwniejsze przedmioty zamiast nudnych kocich zabawek.
Przestrzegaliśmy wielokrotnie przez niebezpieczeństwami w postaci anielskich włosów czy nitek. Do listy kociego BHP należy dołączyć jeszcze jeden punkt – igły z nitkami.

Przekonał się o tym boleśnie kot Tiger z Poznania. Podczas zabawy dorwał sporą igłę z nitką. Zabawa była przednia. Do czasu.
Igła wbiła się kotu w podniebienie a nitka powędrowała do żołądka. Na szczęście opiekunowie Tigera niezwłocznie pojechali z pechowcem do Kliniki Weterynaryjnej dr Grzegorza Wąsiatycza w Poznaniu. Tam wykonano zdjęcia RTG, a następnie po podaniu płytkiego znieczulenia wyjęto igłę wraz z nitką. Całe zdarzenie skończyło się szczęśliwie.
Pamiętajcie jednak – igła z nitką czy bez, może skusić mruczka do bardzo niebezpiecznej zabawy. Igielniki trzymajmy poza zasięgiem kocich łapek!

źródło