Zabił kotki, pójdzie siedzieć


Sąd Rejonowy w Kielcach wydał wyrok w sprawie mieszkańca Woli Kopcowej z gminy Masłów, oskarżonego o brutalne zabicie sześciu małych kotków.

Do zdarzenia doszło w niedzielę 22 maja br. Dwójka chłopców w wieku 9 i 11 lat była świadkiem brutalnego czynu. Ich sąsiad włożył do reklamówki sześć małych kociąt, po czym uderzył nimi o ścianę budynku gospodarczego. Mimo krzyków dzieci, mężczyzna nie zareagował. Chłopcy opowiedzieli o wszystkim jednej z sąsiadek. Kobieta faktycznie znalazła na podwórku, wskazanym przez dzieci, reklamówkę z martwymi zwierzętami. Natychmiast powiadomiła policję.

Przybyli na miejsce mundurowi spisali zeznania, zabezpieczyli dowody, przesłuchali też sprawę bestialskiego czynu. 62-latek był pod wpływem alkoholu – alkomat pokazał ponad 2 promile. Zatrzymano go w areszcie na dobę. Przesłuchano, gdy wytrzeźwiał, i zwolniono. Ale na tym nie koniec sprawy.

Finał miał miejsce w październiku. Sąd Rejonowy w Kielcach uznał, że mężczyzna działał z wyjątkowym okrucieństwem, dokonując zakazanego czynu na oczach małoletnich dzieci. Skazał go na rok bezwzględnego pozbawienia wolności oraz 1000 złotych nawiązki na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
Żadna ze stron nie odwołała się od wyroku.

To pierwszy w naszym województwie wyrok bezwzględnego więzienia dla osoby znęcającej się nad zwierzętami. Do tej pory sędziowie byli łagodni, najczęściej dawali wyroki w zawiasach lub sprawy umarzano ze względu na niską szkodliwość czynu – komentuje Anna Studzińska, kierująca kieleckim oddziałem TOZ.

W czerwcu Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało o propozycjach zaostrzenia prawa, mających zwiększyć ochronę zwierząt między innymi do pięciu lat więzienia za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem (teraz maksymalnie 3 lata), kary finansowe do 100 tysięcy złotych i możliwość orzekania zakazu wykonywania określonych zawodów.

źródło: echodnia.eu