Zakaz wstępu dla małych dzieci do kociej kawiarni


Biały Kot nie dla dzieci. Winni są... rodzice. Wyjątków nie będzie.

Niedawno na profilu kociej kawiarni Biały Kot z Gdyni pojawił się oficjalny komunikat: Zakaz wstępu dla dzieci poniżej 6 roku życia. Pracownicy kawiarni nie będą robić wyjątków. Nowe zasady obowiązują od 24.10.2017 roku.

Skąd te obostrzenia?

Z podjęciem tego kroku wstrzymywaliśmy się bardzo długo, gdyż nie chcieliśmy zabraniać naszym najmłodszym gościom kontaktu z naszymi Ciapkotami. Tym bardziej, że część z dzieciaków, które nas odwiedziła jest naprawdę super.

koty w kociej kawiarni Biały Kot
fot. Facebook

Tak naprawdę to dzieci same w sobie nigdy nie były i nie będą jakimkolwiek ciężarem dla nas. Problemem są rodzice, których podejście do wychowania swoich pociech jest, nie bójmy się użyć tego słowa, absolutnie beznadziejne. Czarę goryczy przelały dzisiejsze wydarzenia, a konkretnie wizyta rodziców z dwójką dzieci, których upominaliśmy czterokrotnie (!), by pilnowali swoich podopiecznych. Jedyne, co to dało, to że dowiedziałem się, że jestem niekulturalny oraz kilku innych, nowych rzeczy o sobie, a rodzice stwierdzili, że i tak nie wyjdą dopóki nie wypiją swojej kawy.

koty w kociej kawiarni Biały Kot
fot. Facebook

Przykro nam, że tak to się kończy, ale takie sytuacje zdarzają się wielokrotnie każdego dnia. Jedyne co możemy zrobić to, niestety, zastosować odpowiedzialność zbiorową – dla dobra Państwa nerwów, naszych nerwów oraz, przede wszystkim, samopoczucia naszych futrzastych podopiecznych. Wejście z dziećmi między 6., a 10. roku życia jest wciąż objęte obowiązkową rezerwacją miejsc – czytamy na profilu Białego Kota na Facebooku.

kocia kawiarnia Biały Kot
fot. Facebook

Biały Kot nie dla małych dzieci

Decyzja, choć kontrowersyjna, spotkała się ze zrozumieniem większości kociarzy. Kocia kawiarnia jest miejscem spotkań kociarzy, ale najważniejsze są w niej koty.

koty w kociej kawiarni Biały Kot
fot. Facebook

Kocia kawiarnia w Gdyni działa od maja 2017 roku. Wszystkie koty w niej przebywające są przeznaczone do adopcji i pochodzą ze schroniska „Ciapkowo”.

Autor: Joanna Nowakowska