Adoptuj kota latem!


Lato, wakacje - te słowa brzmią groźnie z perspektywy wolontariuszki. Adopcjami rządzą pory roku.

Obecnie schronisko jest przepełnione. Do wyboru, do koloru – kocięta, dorosłe przyjacielskie, rude, czarne, pręgowane. Te zwierzęta „wybrały” zły moment na pobyt w schronisku.

Lato, wakacje – te słowa brzmią groźnie z perspektywy wolontariuszki. Czas relaksu, odpoczynku, wyjazdów na urlop, ale i totalnego zastoju adopcyjnego w schronisku. W schronisku pełno i pusto – kotów jest bardzo dużo, a adoptujących praktycznie wcale.

Adopcjami rządzą pory roku

Gdyby kocięta przypadkiem urodziły się 2 miesiące wcześniej, ludzie by się o nie zabijali, cieszyliby się nimi. Tak jak w przypadku adopcji małego burasiątka znalezionego w krzakach jakiś czas temu, było spore zainteresowanie. Dzwonili ludzie, kociak był tylko jeden, więc ci, którzy go nie adoptowali, przesyłali mi potem radosne informacje, że gdzie indziej udało im się znaleźć swoje małe kocie szczęście. Forumowiczki z kociego forum chciały przesyłać dla małego prezenty do lecznicy, interesowały się adopcją kotka, domem, oczekiwały wieści. Ale to było jakiś czas temu. O te dzisiejsze kociaki nikt nie pyta, a ich losy są bardzo niepewne.

kociak w klatce w schronisku
fot. Shutterstock

W tym roku wyjątkowo dużo jest również dorosłych kotów, domowych, wychuchanych. Nie  wiem, dlaczego nikt ich nie szuka. Nie chcę się zbyt długo nad tym zastanawiać, bo pewnie ucierpiałaby moja wiara w ludzi. Dorosłe koty też tęsknią, szczególnie te, które większość swojego życia dotychczas spędziły na przysłowiowej kanapie, głaskane czułymi rękami właścicieli.

Lato kiedyś się skończy, a do schroniska wrócą adoptujący – jesienią i zimą im nie będą sprzyjać pory roku – wtedy będą chcieli kocięta.

kocięta w schronisku
fot. Shutterstock

Wiem, że wyjeżdżamy na wakacje, że kotu trzeba zorganizować opiekę, że często adopcję odkładamy na „po wakacjach”. Szkoda, obecnie jest spory wybór kotów, które wystawiają łapki z klatek, trącają przechodzącego człowieka i na pewno byłyby wspaniałymi domownikami, gdyby tylko dostały szansę.

Dlatego, jeśli możecie, adoptujcie kota latem – nie będziecie tego żałować.

Autor: Magda Martczak, wolontariuszka w Łódzkim Schronisku dla Zwierząt