Agresja pokarmowa u kota – skąd się bierze i jak sobie z nią radzić?


Agresja pokarmowa u kota to zjawisko, które nie bierze się znikąd. Nie można go bagatelizować, ale również obwiniać mruczka za jego występowanie.

Twój kot warczy w trakcie jedzenia? Rzuca się na miskę i lepiej nie podchodzić do niego, gdy je? Odgania i atakuje inne koty? A może połyka w całości wszystko, co uważa za zjadliwe, ucieka ze zdobyczą i wyrywa jedzenie ludziom? Agresja pokarmowa u kota to zjawisko, które nie bierze się znikąd. Nie można go bagatelizować, ale również nie należy obwiniać za nie mruczka.

Zachowania agresywne u kotów

W naturalnym środowisku koty, mimo iż są drapieżnikami, wykazują agresję głównie w przypadku wyraźnej potrzeby, a więc na przykład w trakcie polowania bądź w razie konieczności obrony. Jednak zwierzęta te, choć wyglądają na nieustraszone i odważne, są niezwykle lękliwe i bardzo łatwo wywołać u nich strach i stres. A jednym z najczęstszych objawów zarówno strachu, jak i stresu u kota jest agresja.

Agresja u kota dzieli się na naprawdę wiele rodzajów. Wyróżniamy między innymi: agresję lękową, terytorialną, łowiecką, seksualną, a także matczyną. Każda z nich ma swoje głębokie uzasadnienie i nie pojawia się bez ważnej przyczyny. Agresja pokarmowa u kota jest natomiast konsekwencją pewnych zaburzeń. Podobnie jest w przypadku agresji wywołanej chorobą czy bólem.

Agresja pokarmowa u kota – objawy

Ze zjawiskiem agresji pokarmowej zdecydowanie częściej można spotkać się u psów. Występuje jednak również u kotów. W jaki sposób się przejawia? Kot natarczywie skupia się na zdobywaniu pożywienia i na samym jedzeniu. Wyrywa oraz kradnie wszystko, co nadaje się do połknięcia, zarówno ludzkim, jak i zwierzęcym towarzyszom. Kot warczy i syczy na każdego, kto zbliża się do misek, a także w trakcie samego jedzenia. Je szybko, połyka duże kawałki, nawet gdy teoretycznie nie powinien być głodny. Chowa jedzenie w swoich skrytkach.

agresja pokarmowa u kota
fot. Shutterstock

Agresja pokarmowa u kota – przyczyny

Stres i lęk

Przyczyną agresji pokarmowej u kotów jest zazwyczaj stres i lęk. Nie tylko związany z człowiekiem, ale również z innymi zwierzętami. Gdy kot nie lubi swoich ludzkich bądź zwierzęcych współlokatorów, nie podoba mu się otoczenie, nie są spełniane jego inne potrzeby – może przejawiać zachowania lękowe spowodowane stresem. Jednym z nich może być agresja związana z jedzeniem. Kluczem do wyeliminowania niepokoju jest zapewnienie kotu bezpieczeństwa w dostępie do jedzenia, a także innych zasobów. Szczególnie wtedy, gdy do domu wkracza kolejny osobnik.

Głód

Inną przyczyną może być po prostu głód. Głodny kot to nieszczęśliwy kot. Głód powoduje stres, a w wyniku połączenia głodu i stresu prawie zawsze otrzymamy agresję. Choć karmisz swojego mruczka, to być może robisz to zbyt rzadko? Koty mają małe żołądki i powinny zjadać wiele małych porcji w ciągu dnia zamiast jednej czy dwóch dużych. Nieodpowiednio karmiony mruczek może być podenerwowany, miauczeć, wciąż zaglądać do szafek, szuflad, czy naszych talerzy w poszukiwaniu czegoś nadającego się do spożycia. Może także w ekspresowym tempie połykać wyczekaną porcję, co w negatywny sposób wpływa na jego trawienie.

Zbyt mała ilość zasobów

Zjawisko agresji pokarmowej w przypadku zwyczajnego głodu potęgować będzie obecność innego zwierzaka w domu. Agresja pokarmowa u kotów zdarza się bowiem częściej, gdy mamy do czynienia z większą liczbą zwierząt na danym terenie. Kot wie, że ilość zasobów jest niewystarczająca na dwa bądź więcej żołądków i będzie o jedzenie najzwyczajniej w świecie walczył i konkurował. Ataki, wyrywanie sobie porcji, permanentna złość i stres spowodowana postrzeganiem towarzysza jako zagrożenia – to wszystko może mieć miejsce w przypadku ograniczonych zasobów.

 

agresja pokarmowa
fot. Shutterstock

Nieprawidłowe ustawienie misek

Gdy masz więcej niż jednego kota, karm zwierzaki osobno. To bardzo ważne! Nawet gdy twoje mruczki się lubią to w trakcie posiłku powinna dzielić je pewna odległość. Oczywiście są koty, które z powodzeniem jedzą z jednej miski i nic złego się przy tym nie dzieje. Z pewnością jednak byłyby bardziej szczęśliwe, gdyby miały osobne talerzyki. A jeśli akurat masz kota, którego dotyczy problem lęku i agresji, to może dojść do nieprzyjemnego zajścia. Nie ma potrzeby, aby dodatkowo stresować koty. Niech nie konkurują ze sobą o jedzenie i nie muszą się martwić, że jeśli będą jadły zbyt wolno, to ktoś podkradnie im zawartość miseczki. Zarządzanie przestrzenią eliminuje konkurencję, dzięki czemu koty nie muszą kłócić się o zasoby.

Brak socjalizacji

Kocięta, które zostały porzucone lub zbyt szybko odseparowane od matek i rodzeństwa, bardzo często wykazują objawy agresji pokarmowej. Niewłaściwe i zbyt wczesne odstawienie od mleka może powodować na późniejszym etapie życia permanentny strach przed odebraniem pożywienia. Maluchy, które nie mają okazji wychowywać się w pełnym stadzie, wraz z matką i rodzeństwem, nie uczą się także granic dla swoich zachowań agresywnych. Nie zdają sobie sprawy, że to, co robią (drapią, gryzą, atakują, uciekają) jest złe, bądź niepotrzebne. Nikt bowiem z jego kociej rodziny nie zdążył mu tego przekazać. W związku z tym nie należy odbierać kociąt matce przed 8-9. miesiącem życia. Najlepiej jednak pozwolić mu zostać w gnieździe do 12. tygodnia.

Trudna przeszłość

Gdy nasz kot ma za sobą niezbyt ciekawą przeszłość: był bezdomny, pochodzi z domu, w którym się o niego nie dbało, bądź ze schroniska czy hodowli, w których opieka nad kotami nie była na najwyższym poziomie, może wystąpić u niego trauma i związany z nią syndrom agresji pokarmowej. Przyczyny są oczywiste. Ponieważ kiedyś brakowało mu pożywienia, musiał o nie walczyć, teraz również towarzyszy mu obawa przed głodem oraz przed tym, że zbliżający się posiłek może być jego ostatnim.

koty jedza z miski
fot. Shutterstock

Ból i choroby

Wiemy już, że ból może być przyczyną agresji u kotów. Jednym z najtrudniejszych do zniesienia jest ból zębów. Nasila się on oczywiście w trakcie spożywania posiłków. Dlatego kota, który zachowuje się nerwowo w trakcie jedzenia, warto przebadać stomatologicznie. Inną zdrowotną przyczyną agresji pokarmowej może być nadczynność tarczycy (powszechna u starzejących się kotów). Dlaczego? Ponieważ powoduje jednocześnie zwiększenie łaknienia, ale także rozdrażnienie. Efekt agresji pokarmowej gwarantowany!

Karmienie ludzkim jedzeniem

Kot karmiony kąskami z ludzkiego stołu bardzo szybko uczy się, że gdy ty jesz, będzie jadł i on. Uzna, że to, co na ludzkim talerzu należy również do niego. Gdy nie dostanie tego, czego chce, zacznie to wymuszać. Na różne sposoby. Odmowie może zacząć towarzyszyć frustracja, a od tej niedaleko do agresji.

Jak zmniejszyć agresję pokarmową u kotów?

Każde dziwne oraz agresywne zachowanie u kotów powinniśmy zacząć diagnozować od wizyty u weterynarza. Problemy behawioralne bardzo często mają swoje źródła w złym samopoczuciu. Ich usunięcie likwiduje również kłopoty w zachowaniu. Jeśli choroba oraz ból zostaną wykluczone, przyjrzyjmy się sposobowi karmienia kota. W środowisku naturalnym kot zjada nawet kilkanaście małych posiłków w trakcie doby! Jak zatem ma zadowolić się jednym obiadem? I to do tego złej jakości? Jeśli posiłek mruczka jest mało pożywny, nawet duża porcja będzie niewystarczająca. Zwróć uwagę na jakość pożywienia, które serwujesz swojemu pupilowi. Być może trzeba będzie zwiększyć jego dawkę.

Nie karm pupila jedzeniem ze swojego talerza. Po pierwsze, ludzkie jedzenie w większości nie jest odpowiednie dla małych tygrysków, a po drugie kot, który nauczył się, że pora twojego obiadu to także pora jego obiadu – będzie żebrał, wymuszał, a w ostateczności sam częstował się twoją porcją. Skoro pozwoliłeś mu na to raz, nie dziw się, że chce to powtórzyć po raz drugi. Obdaruj mruczki osobną i bezpieczną przestrzenią na jedzenie. Niech nie konkurują ze sobą o zawartość miski. Może to oznaczać karmienie nie tylko w oddzielnych miskach, ale także pokojach. Uwierz jednak, że warto.

Poza tym jedz poza zasięgiem kociego wzroku i pielęgnuj rutynę w jego życiu. Postaraj się zatem karmić go regularnie, zawsze o tej samej porze.

Złota zasada w szkoleniu (a raczej uczeniu) kota brzmi: ignoruj zachowania złe i niepożądane, nagradzaj za to dobre. Chwal kota, który zachowuje spokój przy misce. Nigdy natomiast nie ulegaj temu, który wymusza. Jeśli ulegniesz kotu, który miauczy, by dostać obiad – niech nie dziwi cię, że będzie powtarzał to w przyszłości. Jeśli dasz mu coś, gdy zachowuje się agresywnie – również utwierdzisz go w tym postępowaniu. Nigdy jednak nie obwiniaj mruczka za złe zachowania, a tym bardziej go nie karz! Szukaj przyczyn (najpierw zawsze w zdrowiu kota) i eliminuj je. Następnie chwal za dobre zachowania i nie zwracaj uwagi na złe – to jedyna słuszna droga w kształtowaniu kociego behawioru.

Autor: Nikoletta Parchimowicz