18.10.2019

Ten kot samotnie zwiedza Szkocję, jeżdżąc autobusami i pociągami!

Nikoletta Parchimowicz

Nikoletta Parchimowicz

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Ten kot to prawdziwy fenomen - jego pasją są podróże. I choć znamy wiele mruczków, które zwiedzają świat wraz ze swoimi ludźmi, to ten zwierzak jest inny. Kot George podróżuje samotnie!

kot George podróżuje

fot. Facebook/George the Helensburgh cat

Gdy słyszymy hasło: kot i podróże, większości opiekunów włos jeży się na głowie. Oczywiście nie wszystkie mruczki źle znoszą przemieszczanie się z miejsca na miejsce, ale większość tego nie lubi. Zdarzają się jednak wyjątki. Pewien mruczek właśnie staje się gwiazdą dzięki swoim samotnym przygodom w autobusach i pociągach. Dobrze czytacie – kot George podróżuje na własną łapę i zdaje się to uwielbiać.

Kot George podróżuje po Szkocji

Ta historia brzmi dość niewiarygodnie, jednak jest prawdziwa i mamy na to dowody! Siedmioletni pręgowany kocur o imieniu George postanowił prowadzić swoje kocie życie nieco inaczej niż jego mruczący koledzy.

Kocur od pewnego czasu regularnie pojawiał się w transporcie publicznym. Jego zatroskani opiekunowie szukali go praktycznie bez przerwy i aby ułatwić sobie zadanie, założyli w końcu specjalny profil na Facebooku. W mediach społecznościowych nie tylko dzielili się ciekawostkami na temat kociego podróżnika, ale przede wszystkim zbierali informacje od innych użytkowników o tym, gdzie aktualnie znajduje się kot. To dzięki pomocy internautów George był wielokrotnie lokalizowany z dala od domu.

Nigdy nie wiemy, dokąd idzie, po prostu dowiadujemy się tego, kiedy zostanie już przez kogoś rozpoznany. To ze strony zaczęliśmy dowiadywać się o jego dziwnych przygodach – mówi Elizabeth.

Koci pasażer na gapę

Kot wielokrotnie był widziany jak wsiada do pociągów, autobusów, furgonetek, a nawet wskakuje do samochodów osobowych. Jego eskapady doprowadziły jego opiekunów – Elizabeth i Dennisa Royal – do niejednego przysłowiowego zawału serca, ale także do stworzenia dedykowanej mu strony na portalu. Ostatnio koci globtroter wyruszył w czterodniową podróż, czym zmartwił nie tylko swoich ludzi, ale również wszystkie obserwujące go osoby.

Mruczek odnalazł się ponad 20 kilometrów od domu, jednak gdyby nie interwencja, pojechałby dalej. Już bowiem próbował załapać się na autobus z wycieczką szkolną, która zmierzała do parku rozrywki oddalonego o kolejne 60 kilometrów.

Opiekunowie George’a nie do końca rozumieją styl życia swojego pupila. Nam też trudno to pojąć. Kot jeździ do okolicznych miastach, przechadza się po sklepach i czatuje na kolejny środek transportu.

Do ludzkich domów wchodzi i wychodzi kiedy tylko chce. Chodzi do lokalnego sklepu i próbuje wsiadać do samochodów osobowych na parkingu. Zagląda do lokalnych garaży i nie boi się przeciwstawić psom. Powiedziano nam również, że stał za barem, co jest już wprost niewiarygodne. Wygląda na to, że wszyscy go znają!

Areszt domowy

Ostatnimi czasy George dostał areszt domowy. Po jego zbyt długiej nieobecności Elizabeth i Dennis obawiali się, że kot już nigdy nie wróci. Dzięki profilowi na Facebooku i pomocy obserwujących go ludzi udało się po raz kolejny odnaleźć uciekiniera. Jednak od powrotu jego jedynym celem było wymknięcie się i udanie w następną podróż. Tymczasem za zwierzakiem bardzo tęsknią domownicy. Starsza para zaadoptowała kota parę lat temu. Ma on nieoceniony wpływ na stan zdrowia Dennisa, cierpiącego na demencję.

Kiedy George jest w domu, nie oczekuje uwagi od nikogo oprócz mojego taty. Ale kiedy go nie ma, kot prowadzi swoje tajne życie – mówi córka małżeństwa, Jackie.

Lokalna społeczność dobrze zna George’a. Wie o jego podróżniczych zapędach i o tym, jak bardzo martwią się o niego jego opiekunowie. Dlatego gdy koci podróżnik próbuje załapać się na kolejną podróż, odwożą go do domu. Czasami jednak mruczek okazuje się od nich sprytniejszy i zakrada się do pojazdów bez wiedzy pasażerów i kierowców.

Kot George najwyraźniej ma niepohamowaną potrzebę zwiedzania i podróżuje bez kompanów. Czy opiekunowie powinni ukrócić jego wycieczki, czy raczej pozwolić mu na realizowanie swojej pasji?

Źródło: metro.co.uk | zdjęcia: facebook.com

Podziel się tym artykułem:

Nikoletta Parchimowicz
Nikoletta Parchimowicz

Miłośniczka kotów, catsitterka, behawiorystka. Piszę o kotach od wielu lat. O ich naturze uczę się natomiast, odkąd pamiętam. Czuję z kotowatymi niesamowitą więź i porozumienie.

Koty i Psy - E-booki (1).png

Pobierz darmowy poradnik!

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „Poznaj całą prawdę o kotach” całkowicie za darmo

Zapisz się

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s