Tajemniczy świadek zbrodni! Czy wiesz, że twój kot może pomóc w schwytaniu przestępców?

author-avatar.svg

Marianna Adamska

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Jeżeli kiedykolwiek miałeś wrażenie, że twój kot wie więcej, niż chciałby ci powiedzieć, coś zdecydowanie jest na rzeczy! Według najnowszych badań z dziedziny kryminalistyki domowe mruczki mogą być bogatą „bazą danych” na temat ludzkiego DNA, pomocną w ujęciu poszukiwanych przestępców. W jaki sposób zwierzęta te przenoszą materiał genetyczny?

Kot świadek zbrodni

Fot. Shutterstock

Koty to wszędobylskie stworzenia. Lubują się w znikaniu w różnych dziwnych miejscach, przez co przez przypadek mogą włożyć pyszczek w nieswoje sprawy. I nawet jeśli później nie są w stanie opowiedzieć o tym, co widziały, na ich futrze mogą zachować się resztki tak zwanego dotykowego DNA (wbrew określeniu do jego przeniesienia nie jest konieczne dotykanie „skażonej” powierzchni), pozostawione wcześniej przez człowieka, na przykład przez włosy albo fragmenty naskórka. Oznacza to dokładnie to, że twój pupil może przyczynić się na przykład do rozwiązania kryminalnej zagadki.

Transfer DNA – badanie australijskich naukowców

Rewelacje te zostały potwierdzone w badaniu naukowym przeprowadzonym niedawno przez badaczki kryminalistyki Heidi Monkman i dr Mariyę Goray z Flinders University oraz naukowca sądowego Rolanda van Oorschota z Victoria Police Forensic Services Department z Australii. Wyniki są bardzo obiecujące!

Badanie obejmowało dwadzieścia kotów z piętnastu różnych gospodarstw domowych. Z futra z prawego boku każdego zwierzęcia naukowcy wykonali podwójny wymaz, a następnie pobrali DNA od prawie wszystkich domowników. Poprosili także o dokładne wypełnienie formularzy z pytaniami, jak często mruczek był dotykany oraz przez kogo. Na koniec porównano ze sobą materiały genetyczne znalezione na pupilach z DNA ludzi.

Okazało się, że aż 80% kotów nosiło na swojej sierści próbki z wyraźnie wykrywalnym poziomem DNA, natomiast w przypadku 70% materiał genetyczny był możliwy do zinterpretowania na tyle dobrze, aby go powiązać z konkretnym człowiekiem. Co ciekawe, na sześciu kotach odnaleziono DNA, które nie należało do żadnego z domowników. W przypadku dwóch pupili naukowcy podejrzewają, że nieznany profil genetyczny mógł należeć do dziecka pominiętego w badaniu, ale cztery pozostałe koty stanowią niemałą zagadkę – tym bardziej, że w żadnym z domów nie przebywali w tym czasie goście. Oznacza to, że zwierzaki musiały przenieść próbki DNA z zewnątrz.

Aby dokładniej poznać mechanizm przenoszenia materiału genetycznego przez koty, a także jego trwałość, potrzebne są dalsze badania. Póki co trudno dokładnie wyjaśnić niektóre „tajemnicze” przypadki, jak na przykład profil DNA znaleziony na jednym z badanych kotów, bezwłosym sfinksie. Materiał genetyczny znaleziony na jego ciele nie należy do żadnego z domowników. Co więcej, nie odnaleziono go również na drugim z pupili, krótkowłosym ragdollu, zamieszkującym ten sam dom. Według opiekunów oba zwierzaki miały porównywalny kontakt ze swoimi ludźmi.

Kot w roli świadka

Samo odnalezienie materiału genetycznego nie jest wystarczające, aby pozytywnie zidentyfikować podejrzanego, ale bywa przydatne w poparciu bądź obaleniu innych dowodów, co czasami może okazać się niezwykle pomocne w rozwiązaniu albo posunięciu do przodu śledztwa. Tym bardziej, że metody analizy DNA stają się coraz bardziej drobiazgowe, dzięki czemu nawet niewielka ilość śladów znalezionych na sierści zwierzaka może okazać się fundamentalna dla dochodzenia.

I właśnie dlatego twój kot może okazać się kluczowy, jeśli chodzi o pomoc w schwytaniu poszukiwanego przestępcy!

Źródło: www.sciencealert.com/

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Koty i Psy - E-booki (1).png

Pobierz darmowy poradnik!

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „Poznaj całą prawdę o kotach” całkowicie za darmo

Zapisz się

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s