18.01.2022

Aktualności

Pamiętacie kota Rurka? Jego bliska przyjaciółka – Molly – potrzebuje pomocy

Joanna Żołnierkiewicz

Joanna Żołnierkiewicz

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Rurek – kot, który przeżył 10 dni w samotności, w rurze ciepłowniczej. Uratowany, dostał drugą szansę. Szczęście trwało chwilę. Teraz kotka Molly nie chce podzielić losu ukochanego przyjaciela.

kotka Molly i Rurek

Fot. Monika Nurzyńska-Owsiany/zrzutka.pl

Odszedł kot Rurek” – taką smutną wiadomością podzieliśmy się z wami na samym początku grudnia. Mruczek, którego los śledziła cała Polska (utknął na 10 dni w rurze ciepłowniczej!), przegrał walkę z groźną chorobą wirusową – panleukopenią. Nic na to nie wskazywało. Teraz z tą samą chorobą walczy bliska przyjaciółka Rurka z Fundacji Felineus – młoda kotka Molly. Przybrana siostra słynnego mruczka liczy na każdą pomoc. A jej opiekunowie mają nadzieję, że nie podzieli losu Rurka.

Panleukopenia – Molly walczy ile sił w łapkach

Molly trafiła do Fundacji Felineus pod koniec października 2021 roku. Tam poznała Rurka, z którym szybko zaczęła nadawać na tych samych kocich falach. Mruczki zaprzyjaźniły się ze sobą. Zżyły się na tyle, że nowi opiekunowie postanowili przyjąć oba koty pod swój dach.

Wspólne szczęście nie trwało długo. Mruczki zachorowały na panleukopenię – zaraźliwą chorobę atakującą m.in. jelita, znaną inaczej jako „koci tyfus” bądź „nosówka kotów”. Rurek przegrał walkę z wirusem, Molly nie poddała się tak łatwo. Mimo wszystko, aby móc w pełni czerpać z życia, potrzebuje ludzkiej pomocy. Straciła już przyjaciela, z którym jej koci los był wypełniony dużą dawką mruczącego szczęścia. Opiekunowie starają się wypełniać tę pustkę, organizować Molly dużo zabaw, przytulać ją i wspierać. Jednak ta nie na wszystko ma siły…

kotka Molly potrzebuje pomocy zrzutka

Kotka doznaje ciągłego bólu, gorączkuje, nie jest w stanie bawić się tak żywo, jak by chciała. Terapia, która może jej pomóc stanąć na łapki, jest kosztowna i długotrwała. Opiekunowie Molly rozpoczęli jej leczenie 8 stycznia 2022 roku. Kotka potrzebowała pilnej reakcji z ich strony. Dzięki temu pierwsze efekty terapii już są widoczne, choć trwają krótko.

Nasza kochana Molusia walczy dzielnie, leczenie rozpoczęliśmy w sobotę 8.01. Stan był już naprawdę ciężki, Molly miała kilkakrotnie przekroczoną bilirubinę co oznaczało żółtaczkę, gdybyśmy natychmiast nie rozpoczęli leczenia, w ciągu dwóch dni mogło by już Jej z nami nie być. Szczęśliwie Molly szybko zareagowała na leczenie, udało się obniżyć bilirubinę i podnieść albuminy, po dwóch dniach pobytu w szpitaliku wyniki poprawiły się na tyle, że mogliśmy Ją zabrać do domu i w nim kontynuować dalsze leczenie. Niestety jak to jest w przypadku tej nieprzewidywalnej choroby wczoraj wieczorem (tj. czwartek) Molly znów poczuła się gorzej. Była bardzo słaba, przewracała się no boczek, miała problem z zeskoczeniem z kanapy na podłogę – pisze opiekunka Molly.

Opiekunowie kotki robią, co mogą. Starają się zapewnić jej jak najmniej bólu i walczyć o to, by nie podzieliła losu swojego przyjaciela – Rurka.

Wiemy, że leczenie tej podstępnej i nieprzewidywalnej choroby jest długie a podczas terapii są lepsze i gorsze dni. Nie wyobrażamy sobie jednak już życia bez Molly, dlatego zrobimy wszystko by Ją uratować. Nieważne, że 23 w nocy, my jedziemy kilkadziesiąt kilometrów od miejsca zamieszkania aby walczyć o Jej życie. Prosimy, nie zostawiajcie nas w tej walce samych.

Podziel się tym artykułem:

Joanna Żołnierkiewicz
Joanna Żołnierkiewicz

Redaktor prowadząca portali Psy.pl i Koty.pl. Prywatnie opiekunka dwóch nierasowych kotek – Furii i Luny.

Koty i Psy - E-booki (1).png

Pobierz darmowy poradnik!

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „Poznaj całą prawdę o kotach” całkowicie za darmo

Zapisz się