Koty kochają... nie zgadniesz, kogo! A my znamy odpowiedź!

author-avatar.svg

Dorota Jastrzębowska

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Myślisz, że mruczki odpłacają miłością za miłość? I że koty kochają tych, którzy je kochają? Naukowcy twierdzą, że jest inaczej.

koty kochają ludzi którzy ich nie lubią

Fot. Shutterstock

Jesteś miłośnikiem mruczków? Doceniasz, jak dzielnie walczą z gryzoniami, jaki mają dobry wpływ na nasze zdrowie – fizyczne i psychiczne – i jak świetnie robią masaż, ugniatając łapkami? Chcesz im okazać wdzięczność za to wszystko? Hmm, one mogą cię za to... nie lubić! Często się zdarza, że koty kochają bardziej tych, którzy nie poświęcają im dużo uwagi. Jak to wytłumaczyć?

Koty kochają tych, co się im nie narzucają

Koty kochają ludzi, którzy ich nie lubią, bo niechęć tych osób do głaskania zwierząt i zawracania im głowy daje mruczkowi poczucie kontroli i niezależność, których potrzebuje. Tak w każdym razie wykazały badania, o których donosi The Telegraph. Tymczasem miłośnicy kotów, którzy twierdzą, że mają wiedzę i doświadczenie w obchodzeniu się z mruczkami, częściej ograniczają czworonoga i dotykają tych obszarów jego ciała, które on sam uważa za nietykalne. Nowe badania, przeprowadzone przez naukowców z Nottingham Trent University i University of Nottingham wykazały, że winę za to, iż koty kochają często mniej te osoby, które darzą je uczuciem, ponoszą sami kociarze.

Czerwone i zielone strefy

W przeciwieństwie do psów, koty nie są mistrzami w okazywaniu emocji. Wynika z różnych powodów, m.in. ze słabej mimiki kociego pyszczka. Mruczki mają też więc trudności z informowaniem nas o tym, że dotykamy je w sposób, którego sobie nie życzą. Te bardziej agresywne mogą nam to dać boleśnie do zrozumienia, lecz te łagodniejsze czasem po prostu jakoś to znoszą... Wszystkie mruczki mają jednak „czerwone strefy", których dotykania nie znoszą, w tym nasadę ogona i brzuch. Próby pogłaskania tych stref często niemal automatycznie wywołują reakcję obronną.

Koty mają też „zielone strefy", np. u nasady uszu i pod brodą, których dotykanie sprawia im przyjemność. My jednak często, zamiast delikatnie podrapać mruczka palcem za uchem, wolimy go wygłaskać na całej długości lub przytulić... A takie zachowanie, z punktu widzenia kota, jest ograniczaniem jego wolności. Nowe badanie, opublikowane w czasopiśmie Scientific Reports, wykazało, że jego uczestnicy, którzy nazywają siebie kociarzami, częściej dotykają czerwonych stref kota, co powoduje, że zwierzę czuje się nieswojo. Nawet najbardziej doświadczeni opiekunowie mruczków częściej głaszczą je w „żółtych strefach", takich jak ogon, łapy i grzbiet, które są mniej preferowanymi strefami niż pyszczek.

Koty kochają młodszych?

Naukowcy odkryli również, że niektórzy miłośnicy kotów zachowują się gorzej od innych, jeśli chodzi o dotykanie „czerwonych stref". Na przykład starsi ludzie mieli tendencję do chwytania i przytrzymywania mruczków częściej niż młodsi uczestnicy badania. Osoby, które określały się jako ekstrawertycy, także częściej próbowały zrobić coś, czego kot nie lubi. Zazwyczaj usiłowali oni pierwsi nawiązać kontakt ze zwierzakiem. Tymczasem koty wolą mieć kontrolę nad tym, kiedy i jak rozpocznie się ich interakcja z człowiekiem. Toteż jeśli chcemy być kochani przez swojego pupila i marzy się nam, by nie było to uczucie zbyt burzliwe, pozwólmy mu wybrać, kiedy chce być głaskany i poczekajmy, aż sam do nas podejdzie.

Redakcja poleca:

1. Jak widzą nas koty?

2. Dlaczego kot podtyka swój tyłeczek pod twoją twarz?

Koty kochają tych, którzy znają ich „instrukcję obsługi"

Co więc może zrobić ktoś, kto kocha koty, aby one odwzajemniały jego miłość? Powinien zacząć zacząć od nauki głaskania kota tak, jak zwierzak lubi. Większość mruczków preferuje okolice pyszczka, głównie policzki, nasadę uszu i podbródek. Prawdopodobnie dzieje się tak dlatego, że te obszary zawierają wiele gruczołów skórnych, wytwarzających zapach, który zwierzę instynktownie chce przenosić na lubiane istoty. Lepiej nie dotykać natomiast brzucha i nasady ogona.

źródło: https://bestlifeonline.com/news-cats-love-haters-study/

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Dorota Jastrzębowska

Miłośniczka psów, szczególnie terierów. Obecnie opiekunka przygarniętej yoreczki Adelki, wolontariuszka opiekująca się kotami wolno żyjącymi w warszawskiej dzielnicy Ochota, była redaktor prowadząca czasopismo „Mój Pies i Kot".

Koty i Psy - E-booki (1).png

Pobierz darmowy poradnik!

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „Poznaj całą prawdę o kotach” całkowicie za darmo

Zapisz się


REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s