Dlaczego koty reagują na „kici kici”?

Nikoletta Parchimowicz

Nikoletta Parchimowicz

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Choć często ignorują nasze wołania, to jednak są dźwięki, którym trudno im się oprzeć. A więc dlaczego koty reagują na „kici kici”?

koty reagują na kici kici

fot. Shutterstock

Koty są pojętne i bystre. Choć nie mają zdolności rozumienia naszej mowy, to z powodzeniem rozpoznają niektóre słowa oraz dźwięki i kojarzą je z konkretnymi zdarzeniami. Tak jest właśnie z „kici kici” oraz „psss”.

Dlaczego koty reagują na „kici kici”? 

Koty wbrew pozorom i powszechnym opiniom łatwo się uczą. Wykonywanie czynności poleconych przez człowieka musi im się jednak zwyczajnie opłacać, musi nieść za sobą korzyści. Pozytywne warunkowanie z powodzeniem może okazać się skuteczną metodą uczenia kotów. W tej metodzie najważniejszy jest jednak motywator. Dla większości kotów będzie to coś smacznego, ale atrakcyjną nagrodą okazać się może również zabawa, czy pieszczoty. Ważnym wzmocnieniem warunkowania, czyli uczenia, jest dźwięk. 

Koty z łatwością kojarzą określony dźwięk z konkretną sytuacją. Łączą domofon z powrotem opiekuna, dzwoneczek z ulubioną zabawą, kliker z okazją do popisów za nagrody. Wiedzą, że otwieranie puszki, szuflady czy lodówki oznacza jedzenie. Doskonale zdają sobie również sprawę, że nawoływanie po imieniu, czy tradycyjnym „kici kici” ma na celu nawiązanie kontaktu. Być może równa się to otrzymaniu jakiejś przyjemności, więc warto zwrócić uwagę, czyż nie?

Kici-kici w Polsce i za granicą

W Polsce do kotów woła się „kici kici” praktycznie w każdym regionie. Ewentualnie zwrot ten wymienia się na „ći-ći” (wyjątkiem są Kaszuby ze swoim „puj-puj” oraz Beskidy z „kyić-kyić”). Mruczki są więc do tych zwrotów przyzwyczajane. Zwyczajnie kojarzą ten dźwięk - wiedzą, że jest wobec nich nawoływaniem. Zazwyczaj oznacza karmienie, głaskanie. Coś pozytywnego. Najczęściej nawołuje osoba znajoma, zaufana. Robi to wysokim, lecz spokojnym i przyjaznym głosem. Do takiego „kici-kici” kot się przyzwyczaja i uczy, że warto na niego reagować.

W innych krajach woła się na koty nieco inaczej. I tak na przykład: Holendrzy wołają „pus-pus”, Amerykanie i Brytyjczycy „kitty-kitty”. Do Szwedów kot podejdzie na „ps-ps”, do Węgra na „cic-cic”, a do Włocha na „misz-misz”. Choć zwroty różnią się od siebie i w niektórych krajach nasze „kici-kici” nie zadziała, to można dostrzec pewne podobieństwo w tych kocich nawoływankach. Więcej o wołaniu kotów w poszczególnych językach przeczytasz tutaj: Jak zawołać kota w innych językach?

Na jakie dźwięki reagują koty? 

Koty reagują na dźwięki o wysokiej częstotliwości. Dzięki swojemu bardzo czułemu słuchowi te trafiają do nich z większą mocą. Zatem zwroty syczące, szeleszczące, najlepiej dwusylabowe. Tak też najlepiej nazywać naszych pupili. Z tych względów lepszym imieniem dla kociego podopiecznego będzie „Szaszłyk”, aniżeli na przykład „Nobel”. W kocie uszy bardziej rzuci się „Szyszka” czy „Myszka”, niż „Naomi” bądź „Umbrella”.

Nie bez znaczenia jest również ton wypowiedzi. By zwierzak zareagował na konkretne słowa, zawołania czy imię – muszą być one wypowiadane w przyjemnym, spokojnym, najlepiej wysokim tonie. To, jak akcentujemy naszą mowę, jest dla kotów niezwykle ważne. Mile widziane wzmocnienie w postaci smaczka!

Magiczne „psss” – o co chodzi?

Niezależnie od tego czy przetestujesz to na swoim kocie, czy na takim spotkanym gdzieś na dworze – po użyciu magicznego dźwięku „psss”, każdy kot prawdopodobnie przynajmniej się zatrzyma oraz spojrzy w twoją stronę. Dlaczego? Wyjaśnienie jest niezwykle interesujące. „Psss” imituje bowiem kilka innych dźwięków, którymi koty są zainteresowane w naturze. 

  • Niczym potencjalna ofiara

Czyż „psss” nie brzmi jak myszka przemieszczająca się wśród pobliskich liści, trzepoczący skrzydłami ptak lub owad? Otóż dźwięk ten kojarzy się kotom z dźwiękiem wydawanym przez potencjalną ofiarę. Nawet największy zwolennik domowej kanapy w głębi duszy zawsze będzie drapieżnikiem i drzemiący w nim instynkt włączać się będzie automatycznie w momencie pojawienia się szansy na polowanie. 

  • Niczym potencjalne zagrożenie

Poza tym, że kot pozostaje drapieżnikiem, to niezmiennie pozostaje również ofiarą. Dlatego jego czujność postawiona jest na tak wysokim poziomie. Każde „psss” może go zwyczajnie przestraszyć, okazać się dźwiękiem zagrożenia. „Psss” brzmi niczym wąż szykujący się do ataku, lis czający się w trawie, syczące do siebie koty. Syczeniem przed niebezpieczeństwem ostrzega swoje młode matka w gnieździe. Dlatego mruczki są szczególnie wyczulone na tego typu dźwięki ostrzegawcze także w dorosłości.  

  • Niczym zwyczajne „cześć”

Ostatnim powodem jest to, że większość kotów potrafi również skojarzyć ten dźwięk ze zwykłym „hej” kierowanym od człowieka. Reakcja na „psss” jest zatem odruchowa. Może kojarzyć się pozytywnie lub negatywnie. I co ciekawe – działa na całym świecie!

Ciekawostka: ponieważ „pssst” przyciąga uwagę praktycznie każdego kota i w każdej sytuacji, to okazuje się świetnym sposobem na odciągnięcie zwierzaka od czynności niepożądanej czy szkodliwej. Może być zatem znakomitym narzędziem do szkolenia pupila.

Przede wszystkim pozytywne skojarzenia

Nawet z 32 mięśniami w każdym uchu kotom udaje się codziennie ignorować nasze wołania. Istnieją jednak dźwięki, którym trudno im się oprzeć. A więc dlaczego koty reagują na „kici kici”? To zawołanie po prostu dobrze im się kojarzy. Koty woła się tak od małego, nietrudno im zatem skojarzyć je z dźwiękiem przeznaczonym stricte dla nich. Często reagują na nie chętniej niż na własne imię. „Kici kici” jest dźwięczne, charakterystyczne, syczące. Choć nie tak jak „psss”. Ten dźwięk z kolei może być przez kota odebrany jako pozytywny bądź negatywny. Wszystko jest w tym przypadku kwestią doświadczenia i treningu. Zdarzają się oczywiście koty, które całkowicie ignorują i te wołania. Jednak jeśli kot już na nie zareaguje, zdaje się, że jest nim szczególnie zaintrygowany.

Pierwsza publikacja: 25.01.2023

Podziel się tym artykułem:

Nikoletta Parchimowicz
Nikoletta Parchimowicz

Miłośniczka kotów, catsitterka, behawiorystka. Piszę o kotach od wielu lat. O ich naturze uczę się natomiast, odkąd pamiętam. Czuję z kotowatymi niesamowitą więź i porozumienie.

Zobacz powiązane artykuły

27.02.2024

Tajemnice podwodnych łowców: niezwykłe życie taraja

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Taraj, niespotykany wśród kotów entuzjasta wody, to wyjątkowy łowca, który zręcznie łączy techniki polowania podwodnego i tego na lądzie. Jego dieta jest znacznie bardziej zróżnicowana, niż mogłoby się wydawać. Obejmuje nie tylko ryby, które łapie, wykorzystując swoje niesamowite zdolności pływackie i nurkowe, ale również ptaki, gady, płazy oraz małe ssaki, które stają się jego łupem podczas rajdów na lądzie.

taraj

undefined

27.02.2024

Dlaczego kot ma przerzedzoną sierść w okolicach uszu?

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Czy zauważyłeś, że twój kot ma nieco mniej futerka na pyszczku przy uszach? Naukowcy tłumaczą dlaczego!

łysinki w okolicach uszu u kota

undefined

20.02.2024

Mistrzynie kamuflażu: odkrywamy sekrety pantery mglistej i sundajskiej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

W tajemniczych lasach Azji Południowo-Wschodniej żyją koty, które przemykają niezauważone przez większość obserwatorów. Pantera mglista (Neofelis nebulosa) i pantera sundajska (Neofelis diardi), niedawno rozdzielone na dwa odrębne gatunki, są fascynującymi przykładami ewolucji i adaptacji w świecie natury.

pantera

undefined

null

Bądź na bieżąco

Zapisz się na newsletter i otrzymuj raz w tygodniu wieści ze świata kotów!

Zapisz się