O tych kotach było głośno, czyli sławy w kocim świecie

author-avatar.svg

Marianna Adamska

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Niejedna osoba może poczuć nutkę zazdrości, kiedy usłyszy o tym, czym zasłynęły koty z tego artykułu. Poznaj niesamowite historie sławnych mruczków!

legendarne koty

Fot. Shutterstock

  1. Pirat Sam
  2. Kocia astronautka - Félicette
  3. Chester – kot fizyk
  4. „Elektryczny” kot Nikola Tesli
  5. Koty mogą także pochwalić się kilkoma rekordami Guinessa...

Pirat Sam

Jednym z najsłynniejszych kocich „gwiazd” był kocur imieniem Sam vel. Oscar. Nie, nie był on hollywoodzkim celebrytą, jak mogłoby wskazywać jedno z jego imion, ale jego historia przyniosła mu niemały rozgłos.

Sam zasłynął ze swojego niebywałego szczęścia, dzięki któremu udało mu się wyjść bez szwanku z kilku morskich katastrof. W maju 1941 roku wszedł na pokład niemieckiego okrętu Bismarck, który został zatopiony już w 9. dniu od wypłynięcia z portu. Z załogi, która liczyła 2200 osób przetrwało zaledwie 115 oraz dryfujący na desce kot – Sam.

Następnie zwierzę trafiło na pokład krążownika o nazwie Cossack, który jeszcze w tym samym roku także znalazł się pod wodą. Ze zniszczonego statku ocalała nieliczna załoga oraz… czarno-biały mruczek. Zwierzę trafiło na okręt HMS Ark Royal – jak łatwo się domyślić, statek podzielił los dwóch wcześniejszych, i to zaledwie po trzech tygodniach od wzięcia na pokład Sama! Od tamtego momentu już żadna załoga nie chciała wypłynąć z kotem na pełne morze. Cóż, nie ma się czemu dziwić.

Kocia astronautka - Félicette

Félicette to pierwsza (i jedyna) kotka, która miała możliwość zobaczyć Kosmos. 18 października 1963 roku znalazła się w rakiecie, która wzniosła się na wysokość 150 km nad powierzchnią Ziemi. Cała podróż (na szczęście!) zakończyła się szczęśliwie dla kotki, która wróciła na naszą planetę za pomocą spadochronu.

Félicette „pokonała” 13 innych kotów – to jej spokojny charakter zdecydował, że została wybrana do lotu w przestrzeń kosmiczną. Dlaczego? Francuscy naukowcy, którzy zorganizowali tę wyprawę, byli ciekawi, jak próżnia wpłynie na ciało pozbawione oddziaływania grawitacyjnego.

Jej spuścizna przez długi czas pozostawała w cieniu innych zwierząt, które w latach 60. zostały wysłane w kosmos. Co więcej, po wykonanej misji kotkę czekały kolejne badania, naukowcy bowiem chcieli sprawdzić, czy i jak lot wpłynął na jej zdrowie. Ostatecznie została uśpiona, by naukowcy mogli zbadać mózg i wszczepione w niego wcześniej elektrody - więcej o historii Félicette dowiesz się z naszego artykułu "Félicette – pierwszy kot w kosmosie będzie miał swój pomnik".

Chester – kot fizyk

Lata 70. XX wieku należały także do innego amerykańskiego mruczka imieniem Chester. Ten syjamski kot zasłynął dzięki swojemu opiekunowi, Jackowi H. Hetheringtonowi, który postanowił podać go jako współtwórcę swojej pracy naukowej z dziedziny fizyki niskich temperatur.

Jak do tego doszło? Redakcja przyjmująca artykuł wymagała minimum dwóch autorów, kiedy tekst został napisany w liczbie mnogiej. Naukowiec podpisał go zatem, poza swoim nazwiskiem, skrótem F.D.C. Willard, który w rozwinięciu znaczy Felis Domestica Chester Willard. Jako dowód „współautorstwa” fizyk oznaczył pracę odciskiem łapy swojego pupila, którą później rozesłał wśród przyjaciół. Tak narodziła się legenda Chestera...

„Elektryczny” kot Nikola Tesli

Inny kocurek, który zdobył sławę dzięki swojemu opiekunowi naukowcowi, był Macak – czarny mruczek Nikoli Tesli. Młody Nikola uwielbiał spędzać czas ze swoim futrzanym towarzyszem. To właśnie podczas jednej z wielu zabaw z pupilem Tesla odkrył zjawisko elektryczności. Tak opisywał później to zdarzenie:

„Gdy głaskałem Macaka po grzbiecie, dostrzegłem cud, na którego widok zaniemówiłem z wrażenia. Grzbiet Macaka rozjaśniło światło, a z mojej ręki zaczął tryskać deszcz iskier tak głośnych, że słychać je było w całym domu”. Dzięki kocurowi już jako dziecko Nikola Tesla zafascynował się fizyką, a dokładnie elektrycznością. Kto wie? Może to dzięki Macakowi ludzkość zyskała tak wielkiego naukowca?

Ale to nie wszystko.

Nasi futrzani przyjaciele mogą także pochwalić się kilkoma rekordami Guinessa...

Najdłużej żyjącym kotem – a właściwie kotką – była Creme Puff, która przeżyła aż 38 lat i 3 dni!

Mruczkiem mogącym pochwalić się największym dobytkiem, wynoszącym bagatela 7 milionów dolarów, był Blackie. Ten imponujący majątek zwierzę odziedziczyło po swoim zmarłym opiekunie.

Natomiast pewna brytyjska kotka sama „zapracowała” na swój rekord – w ciągu całego życia upolowała aż 28 899 myszy. Skąd o tym wiadomo? Właśnie taką liczbę gryzoni przyniosła w prezencie swoim ludziom. To dopiero wyczyn!

Najdłuższy kot na świecie to Stewie, przedstawiciel rasy maine coon – jego ciało mierzyło aż 123 cm i 19 mm.

Na koniec najgłośniejszy mruczek (!) świata imieniem Merlin – jego mruczenie natężeniem jest porównywane do odgłosu przejeżdżającego metra.

A jaką moc ma twój kot?

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Koty i Psy - E-booki (1).png

Pobierz darmowy poradnik!

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „Poznaj całą prawdę o kotach” całkowicie za darmo

Zapisz się