09.02.2023

Syndrom miotu - wszystko, co musisz o tym wiedzieć

Nikoletta Parchimowicz

Nikoletta Parchimowicz

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Chcesz adoptować kocie rodzeństwo? Powinieneś więc wiedzieć, czym jest syndrom miotu i czy może on dotyczyć twojej kociej dwójki.

syndrom miotu

fot. Shutterstock

  1. Kluczowe 8-12 tygodni
  2. Korzyści z adopcji rodzeństwa
  3. Przyjaźń to pewniak? 
  4. Syndrom miotu
  5. DNA kociego rodzeństwa

Dorastanie u boku kochającego, ale nieuchronnie – irytującego także – rodzeństwa jest doświadczeniem bezcennym. Rodzeństwo jednocześnie kocha się i nienawidzi, jednak uczy się od siebie wielu ważnych rzeczy i bez względu na sytuację – może wzajemnie na sobie polegać. Również kocie rodzeństwo stanowi dla siebie cenne towarzystwo. Związek między kocim rodzeństwem z jednego miotu może być jednak zagadkowy. Dlaczego? Między innymi przez syndrom miotu. Zanim jednak do tego dojdziemy, przeanalizujmy relacje pomiędzy kocim bratem a siostrą. Czego uczą się od siebie maluchy w okresie socjalizacji?

Kluczowe 8-12 tygodni

Wczesne interakcje pomiędzy kociętami i z mamą są niezwykle ważne dla kształtowania osobowości, zdolności, zachowań społecznych. To kocia mama uczy kocięta jak być kotem! Maluchy uczą się bardzo wiele również od siebie nawzajem. Błędem jest opinia, że kotki można zabrać z gniazda w momencie odstawienie ich przez matkę od mleka. Najwcześniej powinno się to robić dopiero po 12 tygodnia wspólnego dorastania. Do tego czasu kotki nabywają wiedzę z pielęgnacji, komunikacji, poznają granice zabawa-agresja, a także uczą się wielu innych niezbędnych do przyszłego życia rzeczy. Okres socjalizacji trwa do 7. tygodnia – kot, który jest tego pozbawiony, może stać się lękliwy, aspołeczny, wycofany czy agresywny. Po tym czasie kotki wchodzą w okres intensywnych interakcji – to teraz nabywają umiejętności z dziedziny: życie w grupie. Bez tego czasu kociaki mogą mieć w przyszłości problemy z zachowaniem, temperamentem i relacjami z innymi kotami.

Korzyści z adopcji rodzeństwa

Jeden kot zazwyczaj prowadzi do adopcji drugiego. Tak to już jest – koty wciągają niczym chipsy! Wprowadzenie nowego pupila nie zawsze jest jednak proste i przyjemne. Wymaga pracy socjalizacyjnej, czasu i cierpliwości. Często okupione jest stresem każdej ze stron. Tymczasem adopcja dwójki rodzeństwa od razu wyklucza ten problem. Maluchy razem wchodzą w nowy świat, są dla siebie wsparciem, a zarazem rozrywką. Małe kotki wymagają od opiekuna ogromu uwagi i atencji. A taka dwójka często potrafi zająć się sama sobą. W trakcie wspólnych zabaw rozwija się fizycznie, ale także intelektualnie. A podczas nieobecności opiekuna – stanowi dla siebie towarzystwo.

Drugim aspektem jest samo wprowadzenie malucha do nowego domu. Z początku będzie on tęsknił za swoją rodziną. Za znajomymi zapachami, za mruczeniem mamy. Kociak może być smutny, przerażony. Gdy natomiast wejdzie do nowego domu z bratem czy siostrą – z pewnością będzie mu raźniej. Kluczowy w tej sytuacji będzie znajomy zapach, który kotki będą od siebie czuły. Zapach gniazda, mamy i beztroskiego dzieciństwa. Tak o wiele łatwiej wchodzi się w nowe życie!

Przyjaźń to pewniak? 

Kocięta, które dorastają razem, mogą pozostać przyjaciółmi lub... nie. Pochodzenie z tego samego miotu nie daje pewności dobrych relacji na przyszłość. Co prawda niektóre kocięta zawiązują dość silną więź w pierwszych tygodniach życia i niektóre pary rodzeństwa przenoszą tę więź w dorosłość, podczas gdy inne, niestety, nie. Prawie niemożliwe jest do przewidzenia to, czy para rodzeństwa z jednego miotu pozostanie przyjaciółmi, gdy dorośnie. Dynamika duetu miotu może się znacznie i szybko zmienić, często z powodu rywalizacji o twoją uwagę lub konfliktu terytorialnego. W kociej dorosłości na pierwszym miejscu znajdują się bowiem zasoby. Jeśli każdy kot otrzyma ich pod dostatkiem – znacznie zmniejszysz prawdopodobieństwo wystąpienia jakichkolwiek konfliktów. Wiele pozostaje jednak w gestii osobowości danego kota. A ta zawsze stanowić będzie z początku jedną wielką niewiadomą.

Syndrom miotu

Czym jest syndrom miotu? Na początku uspokajamy – w przypadku kocich rodzin syndrom miotu występuje niezwykle rzadko. Częściej przydarza się psim rodzinom. Psy jako zwierzęta stadne gorzej radzą sobie z samotnością. Koty mimo tego, iż wcale nie są urodzonymi samotnikami, to lepiej potrafią ułożyć sobie życie w pojedynkę aniżeli psiaki i zazwyczaj dobrze czują się jako jedyne kotki w domu.

Syndrom miotu to zaburzenie społeczne charakteryzujące się wzajemnym intensywnym przywiązaniem się do siebie dwójki rodzeństwa z miotu. Poziom tej relacji jest tak intensywny, że odrzuca ona jakiekolwiek interakcje z innymi zwierzętami, a nawet ludźmi. Rodzeństwo jest od siebie wręcz uzależnione i cierpi na silny lęk separacyjny. Oddzielenie ich od siebie może spowodować skrajny niepokój u każdego z kotków. Zwierzaki takie są lękliwe, mają nisko rozwinięte umiejętności społeczne, trudniej się uczą, częściej występują u nich problemy behawioralne.

Ciekawostka: Koty rozpoznają się nawzajem poprzez zapach, a kot, który pachnie nieznajomo, jest uważany za obcego. Rozdzielone rodzeństwo z czasem rozwinie zupełnie odrębne zapachy. Dlatego koty po dłuższej rozłące i ponownym połączeniu będą traktować się jak zupełnie obce i układać swoje relacje tak, jakby nigdy wcześniej się nie spotkały.

DNA kociego rodzeństwa

Rodzeństwo kotów jest na ogół genetycznie bardzo różne. O ile hodowla nie miała miejsca w kontrolowanym środowisku, kocięta z tego samego miotu mogą mieć różnych ojców. Nawet te kocięta, które mają oboje tych samych rodziców, prawdopodobnie losowo odziedziczyły wiele różnych kombinacji genów. Oznacza to, że podczas gdy pewne cechy genetyczne będą wspólne dla rodzeństwa, każde rodzeństwo będzie genetycznie unikalne. Inaczej jest tylko w przypadku bliźniaków. Rozpoznanie bliźniąt kotów nadal pozostaje dość trudne, ponieważ geny wzoru kolorów mogą być wyrażane inaczej u każdego z bliźniaków, nawet jeśli informacja genetyczna jest identyczna.

Adopcja rodzeństwa to świetny pomysł. Dwójka zdecydowanie lepiej się rozwija, cieszy się swoim towarzystwem. Kotki są od siebie niezależne, ale mogą liczyć na siebie jeśli któreś będzie potrzebowało wsparcia bądź partnera w przestępstwie. Takie rozwiązanie pozwala również uniknąć często skomplikowanej i czasochłonnego procesu dokacania w przyszłości. Pamiętaj jednak, aby nie zabierać kotków z gniazda przed 12 tygodniem życia. Wychowywanie się wraz z kocią mamą i rodzeństwem jest kluczowe dla prawidłowego rozwoju małego kotka. Wzięcie rodzeństwa nie gwarantuje jednak bezbłędnych relacji pomiędzy kotami w przyszłości. To jakimi emocjami darzyć się będą - zależy od wielu czynników. Mówimy w końcu o kotach. W ich przypadku nie ma żadnych gwarancji. A jeśli chodzi o syndrom rodzeństwa? Istnieją naprawdę spore szanse, że cię to nie spotka.

Pierwsza publikacja: 31.01.2023

Podziel się tym artykułem:

Nikoletta Parchimowicz
Nikoletta Parchimowicz

Miłośniczka kotów, catsitterka, behawiorystka. Piszę o kotach od wielu lat. O ich naturze uczę się natomiast, odkąd pamiętam. Czuję z kotowatymi niesamowitą więź i porozumienie.

Zobacz powiązane artykuły

01.07.2024

Drapanie kluczem do zdrowia i szczęścia twojego kota

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Wielu ludzi wciąż popełnia ten błąd i stara się powstrzymać kota przed drapaniem różnych powierzchni. Dlaczego nie warto i nie należy tego robić?

dlaczego drapanie jest konieczne

undefined

07.06.2024

Sytuacje, w których możesz nieświadomie stresować kota

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Mruczki są bardzo wrażliwymi zwierzętami. Wiele naszych działań ma na nie ogromny wpływ. Oto kilka sytuacji, w których możesz stresować kota.

kot się stresuje

undefined

31.05.2024

Przytul mnie! Zaraz… Czy aby na pewno?

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Jeden kot całym sobą wydaje się prosić: „przytul mnie”, inny jest niedotykalski. Na pewno niedotykalski? Czy koty lubią być przytulane?

czy koty lubią przytulanie

undefined

null

Bądź na bieżąco

Zapisz się na newsletter i otrzymuj raz w tygodniu wieści ze świata kotów!

Zapisz się