REKLAMA
REKLAMA

Dowody na to, że koty mimo wszystko mają obsesję na punkcie wody

author-avatar.svg

Marianna Adamska

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Kot to rodzaj szczególnego stworzenia. Paradoksalny, pełen sprzeczności, niezależny i absolutnie oryginalny! Lista, czym może zaskoczyć cię twój mruczek, jest naprawdę długa, a niektóre z jej punktów mają związek z wodą – a dokładniej z kocią obsesją na jej punkcie. Tak, twój kot może dostać kota, kiedy ma z nią styczność!

Kot i woda

Fot. Shutterstock

REKLAMA

Czy koty naprawdę nie lubią wody?

Przekonanie, że koty nie lubią wody, ma się bardzo dobrze. Mokry kot to nieszczęśliwy kot. Ucieka, drapie, prycha, a po kąpieli nerwowo wylizuje futro – opiekunowie, których pupile właśnie w taki sposób reagują na spotkanie z wodą, raczej nie będą ich namawiać na zmianę zdania. Nawet jeśli gdzieś tam na świecie istnieją mruczki, które wodę ubóstwiają – a uwierzcie, istnieją!

REKLAMA

Koci gen pływania

Niektóre rasy są szczególnie predysponowanego do tego, by lubić kontakt z wodą. Jedną z nich jest turecki van, dawna rasa kotów, która przez długi czas była hodowana nad brzegiem jeziora Van we wschodniej Turcji. To, co wyróżnia ją od innych, to umiejętność doskonałego pływania. Pomiędzy palcami zwierzęta te mają zwiększoną powierzchnię skóry, która tworzy z ich łap rodzaj płetwy. Ich sierść natomiast jest pozbawiona podszerstka, dzięki czemu staje się częściowo wodoodporna, a także szybciej i łatwiej schnie.

Vany potrafią pływać, trzymając głowę uniesioną nieco nad powierzchnią wody. Co więcej, potrafią także polować na małe ryby, zanurzając łeb pod taflę jeziora, gdy namierzą potencjalną zdobycz. Domowe vany chętnie biorą prysznic ze swoim opiekunem, a nawet chodzą z nim na basen!

REKLAMA
REKLAMA

Oczywiście, wodę uwielbiają nie tylko tureckie vany. Poznajcie parę żądnych przygód kotów, regularnie zabieranych przez swoich opiekunów na „morskie” wyprawy. Historie mruczków o imionach Nathan i Winnie możecie śledzić na Instagramie @nathan_thebeachcat.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Zamiast miski… woda z kranu

Wybory mruczków często są niezrozumiałe dla człowieka. Jednym z nich jest zdecydowany „kult” odkręconego kranu i absolutna ignorancja dla świeżej wody w misce. Czy twój kot także preferuje spożywanie wody w taki sposób?

Jedną z teorii, która tłumaczy takie zachowanie pupila, jest mocno zakorzeniony instynkt, który nakazuje mu wybierać płynące źródło zamiast stałych zbiorników, takich jak stawy czy kałuże. Sącząca się woda to świeża woda – jest gwarancją tego, że zwierzę po jej spożyciu będzie czuło się dobrze.

Inne wytłumaczenie mówi o tym, że delikatna strużka płynąca z kranu kusi mruczka pięknymi odblaskami i przyjemnym szumem – tak bardzo, że twój kot zapragnie dotknąć jej łapką, traktując to jako fantastyczną zabawę.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Twój pupil uwielbia wodę, a ty chcesz mu sprawić przyjemność? Spójrzcie na Matyldę i jej domową minifontannę!

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Tylko nie mleko!

To kolejny stereotyp dotyczący kotów. Zwierzęta, aby przeżyć, potrzebują pić świeżą wodę. Nie powinny spożywać krowiego mleka, które jest dla mruczka zwyczajnie szkodliwe, wywołując szereg dolegliwości, takich jak nudności, bóle brzucha, wzdęcia czy biegunki.

Koty są ewolucyjnie „zaprogramowane” do picia wody. Dlaczego zatem miałyby jej nie lubić? ;)

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
REKLAMA
REKLAMA
Koty i Psy - E-booki (1).png

Pobierz darmowy poradnik!

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „Poznaj całą prawdę o kotach” całkowicie za darmo

Zapisz się
REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s