Router wi-fi łóżkiem dla kota... czy to bezpieczne?

Pola Bajera

Pola Bajera

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Router wi-fi staje się łóżkiem dla twojego kota? To nic nadzwyczajnego, mnóstwo mruczków praktykuje drzemanie na tego rodzaju sprzęcie. Jednak czy to, że kot śpi na routerze jest dla niego w zupełności bezpieczne? Co możemy zrobić, jeżeli chcemy oduczyć pupila takiego zachowania?

kot spi na routerze

fot. @reklamemannen, @j_artigue / Instagram

Dlaczego kot śpi na routerze?

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, dlaczego w ogóle mruczki czynią z routerów swoje legowiska? Powód jest dość oczywisty... Taki sprzęt oddaje ciepło, a że koty często ułatwiają sobie termoregulację, to taki router jest dla nich jak znalazł. To perfekcyjna alternatywa dla kaloryfera... Inną przyczyną może być to, że sprzęt zwykle znajduje się w doskonałym miejscu obserwacyjnym. Ze względu na swój dziki instynkt, koty mają w zwyczaju zabawić nieco dłużej w takich "taktycznych" lokalizacjach.

Konsekwencje dla domowników

Kocie leżakowanie na sprzęcie przesyłającym internet nie pozostaje bez konsekwencji. Otóż często zdarza się tak, że mruczek, który okrywa router swoim jakże zgrabnym ciałem, zakłóca połączenie internetowe. Czasami zdarza się, że pupil poruszy antentką od routera bądź po prostu "garfieldowa tusza" uniemożliwia przesył internetu bez zakłóceń. Ponadto sprzęt pokrywany włosami będzie się bardziej przegrzewać, a co za tym idzie – szybciej ulegnie zepsuciu.

Czy wi-fi może zaszkodzić kotu?

Jeśli chodzi o sam wpływ fal, to nie musimy się martwić. Wi-fi to promieniowanie elektromagnetyczne, niejonizujące. Tak naprawdę promieniowanie UV jest bardziej szkodliwe. Udowodniono, że routery to jedne z najmniej "promieniujących" urządzeń. Warto jednak zwrócić uwagę na inną kwestię – energię elektryczną. Należy zabezpieczyć kable, aby uniknąć ryzyka porażenia kota prądem. Co jakiś czas koniecznie sprawdzajmy stan przewodów i gniazdek, gdyż z energią elektryczną nie ma żartów!

Jak odciągnąć kota od "routerowego łóżka"?

Ze względu na wspomniane ryzyko porażenia prądem bądź zakłócenia w przesyle sygnału internetowego, opiekun może stanąć przed poważnym zadaniem... Jak odciągnąć kota od wielbionego routera? Istnieje kilka sposobów!

1. Sprytny wabik

Pierwszy sposób wymaga trochę przebiegłości i polega na postawieniu routera-atrapy w pokoju. Będzie to przydatne szczególnie w wypadku, gdy kot porusza antenkami, uniemożliwiając prawidłową pracę wi-fi. Wówczas mruczek obierze sobie za cel inne, ciepłe łóżeczko, a nasz właściwy sprzęt będzie spełniać swój cel bez zarzutów. 

2. Przewiewny futerał

Kolejnym trickiem jest stworzenie pewnego rodzaju osłonki na router. Można do tego wykorzystać zwykłe pudełko – ważne tylko, aby było większe od sprzętu. Należy wyciąć w nim dziurki, które będą stanowić otwory wentylacyjne, a także zrobić dziury na przewody i ewentualną antenę. Następnie trzeba ustawić konstrukcję tak, by router znajdował się wewnątrz pudła. Mruczek nie powinien już tak chętnie sypiać w tym miejscu, gdyż pudełko odgrodzi kota od pożądanego ciepła. Jeżeli jednak jakimś cudem i tak będzie tam chętnie drzemać, to chociaż sprzęt będzie się wentylował i nie będzie się aż tak bardzo nagrzewać.

3. "Kot marnotrawny"

Warto też spróbować przekonać kota do jego klasycznego legowiska. Należałoby sprawić, by mruczek "przeprosił się" ze swoim standardowym łóżkiem. Jak to zrobić? Przykładowo można zachęcić kota, kładąc w łóżku kulkę kocimiętki bądź jakąś fantazyjną zabawkę (chociażby DIY). Być może w ten sposób uda się odczarować zwykłe, przewidywalne legowisko, a mruczek zacznie chętniej do niego wracać. Można też kupić kotu nowe, cieplejsze łóżko – np. wykonane z polaru – lub po prostu położyć w nim kocyk. W ten sposób legowisko również będzie grzało mruczka i nie będzie w niczym gorsze niż router, który odejdzie do lamusa.

Podziel się tym artykułem:

Pola Bajera
Pola Bajera

Mam na imię Pola. Ukończyłam Filologię Polską na UW, a obecnie kontynuuję ten kierunek na studiach magisterskich. Zaczęłam też drugie studia z Hispanistyki. Uwielbiam zwierzęta, podróże, kuchnie świata i poezję – piszę też swoją własną. Moja ulubiona rasa kota to devon rex.

Koty i Psy - E-booki (1).png

Pobierz darmowy poradnik!

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „Poznaj całą prawdę o kotach” całkowicie za darmo

Zapisz się

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s