Bezpieczne święta dla kota. 4 rady, dzięki którym unikniesz tragedii


Bez względu na to, czy twój kot to kanapowiec, czy typ uwielbiający ruch i atrakcje - święta mogą być dla niego niebezpieczne.

Bezpieczne święta, to coś, czego wzajemnie sobie życzymy. Czeka nas gorączka przedświątecznych przygotowań, wizyty gości, wyjazdy. Wiele się będzie działo. Podczas świąt w kocich domach obowiązują specjalne zasady BHP. Radzimy, jak bezpiecznie i spokojnie przetrwać Boże Narodzenie z kociakiem w domu.

Większość kotów zdaje się uważać ten czas za pełen niebywałych atrakcji – te wszystkie świecidełka wyjmowane z pudełek wieszane na drzewku, nowe zapachy, krzątający się ludzie. Istna rewolucja. Jedne koty pomagają, jak tylko mogą. Inne – te spokojniejsze chowają się w ustronne miejsca, ponieważ stresuje je atmosfera świątecznego napięcia. Postarajmy się, aby i dla nich święta były przyjemnością, a nie stresem, a tym bardziej zagrożeniem.

Bezpieczne święta: zagrożenia

1. Choinka

Oczywiście, że zaczynamy od choinki. Pojawienie się w naszym domu bożonarodzeniowego drzewka jest dla kota ogromnym przeżyciem – zwłaszcza jeśli to jego pierwsza w życiu gwiazdka. To dla kota największa radość, ale i niebezpieczeństwo zarazem. Teoretycznie nie możesz zrobić przecież nic lepszego dla swojego kota, jak sprowadzić drzewo do domu. Ale… co jest lepsze od drzewa w domu? Drzewo z migającymi światełkami, szeleszczącym łańcuchem i wiszącymi ozdobami przypominającymi piłki i piórka. Po prostu raj!

pręgowany kot bawi się bombkami
fot. Shutterstock

Niebezpieczeństwa jednak wydają się tu nie mieć końca. Jest ich proporcjonalnie tak wiele, ile radości daje wspinanie się po drzewku i ściąganie błyskotek. Po pierwsze: choinka  może się przewrócić, a więc trzeba ją stabilnie ustawić. Wszelkie delikatne stojaki – odpadają. Drzewko powinno zostać osadzone w naprawdę mocnej konstrukcji. Doskonale sprawdza się w tym przypadku wielka donica wypełnioną ziemią.

Można też pomyśleć o przywiązaniu czubka choinki – dzięki temu prawdopodobieństwo, że kot skacząc lub wspinając się na drzewko – przewróci je, stanowczo maleje. Dekoracje powinny być tak przymocowane, aby kot nie mógł ich ściągnąć i potłuc. W kocich domach anielskie włosy (lameta) są zakazane! Stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo! Jeśli zwierzęta je zjedzą, tylko operacja może (lecz nie musi) uratować im życie.

Bezpieczne święta z kotem
fot. shutterstock

Praktycznie we wszystko, co znajduje się na choince, uparty rozrabiaka da radę się zaplątać. Jeśli ciągłe doglądanie kota lub umieszczenie choinki w miejscu niedostępnym nie jest możliwe, a kot ewidentnie nie potrafi pojąć, że drzewo nie stanęło tu specjalnie dla niego, dobrym wyjściem może być rezygnacja z lampek i łańcuchów, a skupienie się na słomkowych, filcowych, drewnianych lub papierowych ozdóbkach. Będzie ekologicznie i estetycznie, a dla kota bezpiecznie! Można także mieć choinkę, nie mając choinki – jak to? Sprawdź TUTAJ.

Dodatkowo:
  • Spryskaj choinkę odstraszaczem dla kotów.
  • Umieść w pobliżu drzewka odświeżacz powietrza – najlepiej cytrynowy, który reaguje na ruch – koty nie lubią zapachu cytryny.
  • Powieś na choince cytrusowe ozdoby – możesz je zrobić w prosty sposób sam – wystarczy, że pokroisz cytrynę w plasterki i ją wysuszysz.
  • Pamiętaj, że bliskość stołów, krzeseł i innych mebli może ułatwić kotu wskoczenie na choinkę, postaraj się zatem ustawić ja z dala od potencjalnych „wyrzutni”.
  • Wkręć do sufitu kołek z hakiem i przymocuj do niego choinkę linką.
  • Przywiąż choinkę do kaloryfera bądź innego mebla.
  • Zainwestuj w plastikowe bombki.
  • Regularnie sprzątaj z podłogi opadające igły, bo połknięte przez kota mogą uszkodzić jego przewód pokarmowy.
  • Zabezpiecz kable od światełek choinkowych: popsikaj je odstraszaczem bądź owiń, by kot, ani jego zęby, nie miał do nich dostępu.
  • Jeśli masz żywe drzewko – nigdy nie podlewaj go wodą z dodatkiem nawozu – koty często lubią pić wodę z doniczki.
  • Nie zostawiaj zapalonych lampek, gdy wychodzisz.
  • Postaw choinkę w domu i przez jeden dzień nie ubieraj jej – dajemy w tej sposób kotu czas na poznanie drzewka i znudzenie się nim.
kot bengalski bawi się bombkami
fot. shutterstock
2. Świąteczny zgiełk

Jedni go kochają, inni nienawidzą. Tak samo jest z kotami. Ale z natury, aby czuć się dobrze, domowe tygrysy potrzebują stabilnego środowiska. Ich tolerancja na zmiany jest dość niska. Nowe pudełko, czy zabawka są oczywiście zawsze mile widziane, gorzej jednak gdy w domu nagle dzieje się za wiele. Domownicy, zamiast zająć się kotem, krzątają się bez ładu i składu, a dodatkowo w drzwiach zjawia się kilkanaście nowych osób, w tym dzieci, które koniecznie chcą przytulić kotka. Zapewnij kotu bezpieczne święta, cichy kąt, w którym będzie mógł mieć swój azyl podczas nadchodzącego zgiełku. A przybyłym gościom wytłumacz zasady kociego savoir-vivre.

3. Świąteczne podjadanie

Koty są mistrzami wyczuwania ludzkich słabości i momentalnie wykorzystują zamieszanie wokół kuchennego blatu. To może okazać się zgubne, jeśli kot dorwie się do czegoś, czego jeść mu nie wolno. Na przykład resztki ryby z ośćmi. Nie pozwalamy kotu zjadać rodzynek z ciasta ani czekoladowych polew. Nie raczymy szyneczką ani wędlinami. Jeśli już musimy poczęstować kota czymś ekstra, niech to będzie coś sprawdzonego, na przykład kawałek gotowanego kurczaka (bez kości!) lub odrobina śmietanki. Kocia dieta w święta powinna być taka sama jak zazwyczaj. Pamiętajmy też, aby uprzedzić gości, by nie dokarmiali kota potrawami ze świątecznego stołu!

kot wkrada się na stół
fot. Shutterstock
4. Trujące rośliny

Jeżeli chcemy spędzić bezpieczne święta, pamiętaj, że w kocim domu jemioła i gwiazda betlejemska (poinsecja) są zakazane! Te rośliny są toksyczne dla kota. Choć dla wielu z was te to symbol świąt, zastanówcie się dwa razy, zanim je kupicie. Życie zwierzaka naprawdę jest ważniejsze.

kot gryzie choinkę
fot. Shutterstock

Jak widzicie – to nie żarty. Korzystając więc z tego, że do świąt zostało kilka dni, zachęcamy was do zatrzymania się i spojrzenia na święta Bożego Narodzenia oczami kota. Gwiazdka to dla nich wybuchowa mieszanka nowych, ciekawych doznań, czyhających na każdym kroku zagrożeń oraz mniejszej lub większej ilości stresu i niepokoju. Wiele zależy od tego, jaki nasz kot jest, jak odnajduje się w nowych sytuacjach i jaką ma osobowość.

Niezależnie od tego, czy mamy przebojowego rozrabiakę, czy nieśmiałego kanapowca starajmy się zwracać uwagę na powyższe zagrożenia, aby skutecznie móc im przeciwdziałać i spędzić wspólnie bezpieczne święta.

Autor: Nikoletta Parchimowicz