Buddha czyli bieżnia wodna na odchudzenie kota


Buddha to otyły kot. Bardzo otyły kot. Uratowany kilka miesięcy temu przez Peeny Adams, fotograf i równocześnie wolontariuszkę schroniska dla zwierząt z Nashville. Buddha ważył prawie 16 kilogramów. W schronisku postanowiono go odchudzić.

Buddha to otyły kot. Bardzo otyły kot. Uratowany kilka miesięcy temu przez Peeny Adams, fotograf i równocześnie wolontariuszkę schroniska dla zwierząt z Nashville.

Buddha ważył prawie 16 kilogramów. W schronisku postanowiono go odchudzić, wdrażając specjalny program obejmujący dietę i ćwiczenia. Zbyt duża waga to bowiem obciążenie dla stawów, zagrożenie otłuszczenia narządów wewnętrznych, problemy z sercem, zagrożenie cukrzycą oraz – szczególnie u kocurów – zagrożenie syndromem urologicznym (SUK).
Zaledwie po jednym miesiącu programu odchudzania Buddha stracił prawie 2 kilogramy! Dla tych, którzy wiedzą, a trudno jest odchudzić kota, to nie lada wyczyn. A przecież to dopiero początek drogi Buddhy ku szczupłej i zdrowej sylwetce.
Ćwiczenia odbywają się na bieżni wodnej. Kot ma założoną specjalną uprząż. Jest do połowy zanurzony w wodzie. Ruch bieżni wymusza chodzenie, woda stawia pewien dodatkowy opór dla kończyn, ale równocześnie zmniejsza ciężar ciała i chroni stawy – kotu jest łatwiej się poruszać.
Takie sesje odbywają się kilka razy w tygodniu. Jedna sesja trwa od 7 do 10 minut.
Czy kot je lubi? Cóż, nie ma innego wyjścia.

Postępy Buddhy w odchudzaniu można śledzić na Facebooku.