Chciał przejechać kota, stracił prawo jazdy


Jako społeczeństwo zwracamy coraz większą uwagę na to, co się dzieje wokół nas i - reagujemy. Drżyjcie niesforni kierowcy - w dobie monitoringu lepiej zwracać uwagę nie tylko na licznik prędkości.

Choć niektórzy zdają się w to wątpić, żyjemy w państwie obywatelskim. Jako społeczeństwo zwracamy coraz większą uwagę na to, co się dzieje wokół nas i – reagujemy. Drżyjcie niesforni kierowcy – w dobie monitoringu lepiej zwracać uwagę nie tylko na licznik prędkości.

Rzecz miała miejsce w Iławie w województwie warmińsko-mazurskim. 20 maja br na policję zadzwonili mieszkańcy miasta z informacją, iż kierujący autem bmw stwarza zagrożenie w ruchu drogowym – najpierw chcąc przejechać kota, potem wpadając w drift (celowy poślizg) na rondzie. Wskazany odcinek ulic ma miejski monitoring. Po sprawdzeniu taśm nie było wątpliwości – nagrania jednoznacznie wskazywały na poważne naruszenia zasad ruchu oraz celowy zamiar przejechania zwierzęcia. Kierowcę namierzono i zatrzymano. Został ukarany mandatem oraz punktami karnymi. Ponieważ przekroczył dopuszczalną liczbę punktów, stracił prawo jazdy. Zanim ponownie usiądzie za kółkiem, musi ponownie zdawać egzamin na prawo jazdy – donosi TVN24.pl.