Chłodno, chłodniej… uwaga na koty!


"Pomocy, kot się wkręcił w silnik samochodu!" Telefon z takim zgłoszeniem odebrali strażnicy miejscy i szybko przekazali je inspektorom TOZ w Koszalinie.

„Pomocy, kot się wkręcił w silnik samochodu!” Telefon z takim zgłoszeniem odebrali strażnicy miejscy i szybko przekazali je inspektorom TOZ w Koszalinie.

Na miejsce udali się inspektorzy Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Po podniesieniu maski auta zobaczyli burego kociaka, którego łapka została wkręcona przez jeden z pasków znajdujących się w komorze silnika. Kotka szczęśliwie uwolniono po ok. 20 minutach i natychmiast przwieziono do lecznicy. Po dokładnych badaniach okazało się, że łapka została tak zmiażdżona, że nie uda się jej uratować, pozostała amputacja. Zwierzę i tak miało szczęście – żyje. Po wyleczeniu trafi do schroniska, gdzie będzie czekało na dom.

O tym zdarzeniu informował serwis koszalininfo.pl. Podobnych zgłoszeń może być niestety więcej. Noce są coraz chłodniejsze, zima za pasem, a zmarznięte koty, poszukując odrobiny ciepła, mogą wejść pod maskę auta i – tragedia gotowa.
Dlatego apelujemy – zanim uruchomicie auto, postukajcie w felgi, zajrzyjcie pod maskę, niech ewentualni koci noclegowicze mają szansę uciec w porę.