Choć lato w pełni oni już myślą o zimie


Ściślej mówiąc - o domkach dla kotów wolno żyjących.

Idea stawiania kotom miejskim ocieplanych domków zatacza coraz większe kręgi. Trafia nie tylko do wielkich i dużych miast ale i do mniejszych polskich miasteczek. Wszystko w ramach opieki nad zwierzętami wolno żyjącymi. Z jednej strony kastracje, z drugiej dokarmianie i zapewnianie ocieplanych budek na zimę dla miejskich dzikich mruczków.

W Jastrzębiu Zdroju pomysł budowy schronień dla kotów wyszedł od radnej Lucyny Maryniak – donosi serwis Jastrzebieonline. Zastępca prezydenta miasta Janusz Buda w odpowiedzi na interpelację radnej obiecał, że pierwsze 10 domków pojawi się na terenie Spółdzielni Mieszkaniowej „Nowa”. A to ma być dopiero początek. Kolejne domki mają powstać we współpracy ratusza z organizacjami prozwierzęcymi. m. in. ze Stowarzyszeniem Zwierząt Dużych i Małych „Cztery Łapy”.

Rada miasta otwarta jest na współpracę z innymi stowarzyszeniami zajmującymi się pomocą dla zwierząt.

Co na to mieszkańcy?

Domki dla kotów budzą kontrowersje. Jedni przyklaskują pomysłowi ratusza, inni są zdecydowanie przeciwni i najchętniej pozbyliby się wszystkich dzikich kotów z miejskich osiedli. Na to ostatnie nie pozwala polskie prawo. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt koty miejskie (wolno żyjące) traktowane są jako zwierzęta dzikie, które mają prawo do swobodnego bytu i którym „winni poszanowanie i opiekę są wszyscy obywatele RP”.

Autor: Joanna Nowakowska