Co roku ciepłe auta kuszą wolno żyjące i bezdomne koty swoim ciepłem. To może spowodować tragiczne wypadki, zwłaszcza gdy zwierzaki nie pozostaną zauważone przez dłuższy czas, aż do odpalenia silnika. Wtedy możemy, zupełnie nieświadomie, stać się sprawcami kociej śmierci.
Wypadki zdarzają się co roku
Niekiedy koty schowane pod maską samochodu uciekają, gdy słyszą obecność człowieka, zwłaszcza podczas odśnieżania. Często jednak tego nie robią, skuszone ciepłą i na pozór bezpieczną kryjówką. Co roku mnóstwo jest przypadków, w których wolno żyjące mruczki kończą tragicznie swój żywot, wkręcone w mechanikę silnika odpalonego samochodu. O wielu takich sytuacjach możemy po prostu nie wiedzieć, zwłaszcza gdy ich ofiarami padają małe, drobne koty.
Dlaczego koty chowają się w autach?
Koty wolno żyjące w mroźne zimy szukają ciepłych schronień. Jeśli nie mają do dyspozycji budek czy piwnic, będą chciały ukryć się w budynkach gospodarczych albo właśnie ciepłych samochodach. Koty najchętniej szukają schronienia na oponach i przy nadkolach, ale również w okolicach silnika, zwłaszcza w przypadku samochodów, które niedawno były w ruchu. Nagrzane elementy są świetnym miejscem dla kota do ogrzania się.

Jak sprawdzić, czy w samochodzie schował się kot?
Nie zawsze musimy od razu podnosić maskę. Warto chwilę nasłuchiwać, czy z wnętrza auta nie dochodzą żadne dźwięki. Możemy też ostukać opony, aby spłoszony w ten sposób kot zwyczajnie wyszedł z kryjówki. Jeśli zdarzy się przypadek, że kot ukryje się w naszym aucie w poszukiwaniu ciepła, możemy sprawdzić, czy w okolicy ma alternatywne kryjówki. Jeśli nie, warto mu je zapewnić!