Dzieci czytają Tuwima zwierzakom ze schroniska


Raz w tygodniu uczniowie z Zespołu Szkół nr 24 im. Mariana Rejewskiego z Bydgoszczy idą do miejskiego schroniska, by... czytać kotom książki.

Na nietypowy pomysł oswajania kotów z ludźmi i odstresowywania wpadła Izabella Szolginia, dyrektor bydgoskiego schroniska. Raz w tygodniu uczniowie z Zespołu Szkół nr 24 im. Mariana Rejewskiego z Bydgoszczy idą do miejskiego schroniska, by… czytać kotom książki. Głównie wiersze, ale też powieści. Pracownik szkolnej biblioteki wyjaśnia, jak to działa. W wybrany dzień tygodnia trzech uczniów zabiera ze sobą wybrane książki i idzie do schroniska. Tam, siedząc wśród mruczków, głośno czytają. Dzieciom sprawia to frajdę na równi z kotami. Same uczą się płynnie czytać, a zwierzęta otrzymują porządną dawkę ludzkiej bliskości.

Poczytaj kotu

Koty zapoznały się już m.in. z twórczością Stanisława Jachowicza, Sławomira Grabowskiego, Juliana Tuwima oraz Astrid Lindgren.

Czytać kotom mogą wszyscy. Wystarczy umówić się w schronisku i przyjść w godzinach jego otwarcia.

Podobny program „Książkowy Kumpel” wystartował w ub. roku w jednym z miasteczek w Pensylwanii. Naukowcy z jednego z amerykańskich uniwersytetów przeprowadzili badania, które wykazały, że taka forma terapii ułatwia porzuconym zwierzętom przystosowanie się z powrotem do domowych warunków. Koty stają się spokojniejsze, i nawet niedotykalskie osobniki dają się głaskać. Słuchanie ludzkiego głosu i przebywanie regularnie w towarzystwie człowieka uczy koty przełamywać strach – gdy zobaczą, że nic złego nie spotyka ich ze strony ludzi, same wchodzą na kolana. Głaski i przysmaki są dodatkowym bodźcem pozytywnie stymulującym. Zsocjalizowany kot, nauczony obecności człowieka, ma większe szanse na dom.

źródło: Gazeta Pomorska