Mój kot chyba się uzależnił od waleriany

Witam,

chyba przez przypadek wprowadziłem kota mojej narzeczonej w nałóg, dając mu do wąchania krople nasercowe z walerianą. Na początku wydawało mi się to fajne, bo ciągle się do mnie przymilał i miauczał. Zauważyłem też jednak równoległy wzrost agresji Felka względem innych kotów, ostatnio mało jednego nie zadusił.. czy jest możliwe, że to od walerianowej „delirki”? Czy da się coś poradzić na taką zmianę zachowania?

Pozdrawiam

Waleriana, podobnie jak kocimiętka może działać pobudzająco na niektóre koty, a temu pobudzeniu zwykle towarzyszy odczuwanie przyjemności. Dlatego zwierzę będzie dążyło do szukania tej przyjemności, a jej brak może rodzić frustrację. Stąd mogą wynikać różne niepożądane zachowania, w tym zachowania agresywne i jeśli do tego już doszło to możecie Państwo mieć problem, ponieważ agresja bywa trudnym do wygaszenia zachowaniem. Na razie proponuję chowanie kropli i dostarczenie kotu większej ilości krótkich zabaw imitujących polowanie, które powinny być wykonywane kilka razy dziennie i nie powinny być zbyt długie (2 do 3 minut). Do tego celu używamy sznurka z papierkiem lub wędki zakończonej piórkiem i pozwalamy kotu „upolować ofiarę”. Taka zabawa podnosi nastrój i po paru dniach powinniśmy zaobserwować poprawę zachowania. Jeśli jednak agresja została utrwalona na tyle, że Felek dalej będzie atakował inne koty pozostaje Państwu kontakt z behawiorystą, który obejrzy koty oraz środowisko i zaproponuje odpowiednią terapię.

 

Autor: Beata Leszczyńska