Eksperymenty na kotach – szokujące zdjęcia upublicznione przez PETA


Organizacja PETA opublikowała szokujące zdjęcia i historię rudego pręgowanego kota imieniem Double Trouble. Kot poddawany był inwazyjnym zabiegom i eksperymentom na Uniwersytecie Wisconsin-Madison. Sami uczeni przyznali, że były one błędem.

Organizacja PETA opublikowała szokujące zdjęcia i historię rudego pręgowanego kota imieniem Double Trouble. Kot poddawany był inwazyjnym zabiegom i eksperymentom na Uniwersytecie Wisconsin-Madison. Sami uczeni przyznali, że były one błędem i nie wniosły nic nowego do nauki. PETA wystosowałą petycję, dostępną on-line, z wnioskiem o natychmiastowe zaprzestanie podobnych eksperymentów. Każdy internauta może ją podpisać i przyczynić się do zmiany prawa i lepszej ochrony kotów przed zakusami naukowców.

Koty mają mózgi fizjologicznie bardzo podobne do mózgów człowieka, dlatego były (i jak widać są nadal) używane do doświadczeń. Z drugiej strony, dowiedziono iż wiwisekcje nie mają sensu a przełożenia zwierzę użyte do wiwisekcji a człowiek – mogą być nawet szkodliwe dla człowieka. Mimo podobieństw budowy czy funkcjonowania, każdy gatunek inaczej reaguje na różne substancje czy mechaniczne działania.

Zdobycie fotografii dokumentujących historię Double Trouble wcale nie było łatwe. Dzięki naciskom organizacji i zmianie prawa – mogły zostać upublicznione.
Przez dziesięciolecia koty były poddawane podobnym eksperymentom. Double Trouble jest tylko jednym "przypadkiem".
Kot został poddany kilku inwazyjnym zabiegom, badano uszy, oczy, mózg. Podczas pierwszej operacji wszczepiono stalowe implanty do oczu oraz mózgu, zamocowano stelaż w celu unieruchomienia głowy. Druga operacja to wszczepienie elektrod do mózgu i uszu. W toku doświadczeń podawano toksyczne substancje do uszu zwierzęcia w celu ogłuszenia go. W dokumentacji zabiegów można wyczytać, iż kot wybudzał się podczas zabiegów i odczuwał ból. Podobnie wybudził się inny kot podczas podobnej operacji.
Eksperyment polegał na unieruchomieniu kota w nylonowej torbie i zmuszaniu do słuchania dźwięków pochodzących z różnych kierunków. By kot lepiej wspólpracował, głodzono go przez kilka dni przed sesjami.
Nagle stan Double Trouble pogorszył się. Pojawiły się drgawki i tiki, pyszczek w części uległ sparaliżowaniu. Rana na głowie po pierwszym zabiegu nigdy nie uległa zabliźnieniu, po trzech miesiącach od pierwszej operacji wdała się infekcja bakteryjna, oporna na antybiotyki. Przez kolejne dwa miesiące poddawano kota doświadczeniom. Jeden z ostatnich wpisów w dokumentacji wspomina o depresji. Ostatecznie Double Trouble został uśmiercony i zdekapitowany w celu zbadania mózgu.
Jego zdjęcia oraz przebieg sesji nigdy nie zostały opublikowane w naukowych magazynach. Sami naukowcy z UW przyznali w wewnętrznej korespondencji, iż były problemy podczas operacji a całe doświadczenie było błędem.

Wspomniany ośrodek uniwersytecki wykorzystywał rocznie ok. 30 kotów.
Doświadczenia były częścią projektu finansowanego przez NIH (National Institutes of Health), a mającego na celu poznanie w jaki sposób mózg lokalizuje dźwięki. Uniwersytet otrzymał na ten cel dotację w wysokości przeszło 3 milionów dolarów.
Uczeni z prestiżowych ośrodków uniwerysteckich od lat pracują w takich projektach z ludzkimi wolontariuszami – oczywiście nie poddając ich drastycznym operacjom.

PETA wnosi o postępowanie dyscyplinarne dla naukowców z UW.
Oraz apeluje do Narodowego Instytutu Zdrowia o zaprzestanie dotowania podobych okrutnych i niepotrzebnych doświadczeń.
Jeden kot, wielka walka o inne koty.

Każdy może podpisać petycję PETY dostępną na jej stronach:
https://secure.peta.org/site/Advocacy?cmd=display&page=UserAction&id=4317

UWAGA! film zawiera drastyczne sceny.

źródło: PETA www.peta.org