Głaskanie kota. Jak głaskać kota, by sprawiało mu to przyjemność?

Czy istnieje coś milszego, niż głaskanie miękkiego, jedwabistego kociego futerka? Może tylko melodia kociego mruczenia jest w stanie z nim konkurować. Lubimy głaskanie kota, bo to czynność bardzo przyjemna, odprężająca, odstresowująca, uspokajająca i niosąca wymierne korzyści dla naszego zdrowia, a przy tym – przyjemna również dla kota. Głaskanie pozwala nawiązać i pogłębić więź z pupilem. Jest sposobem, w jaki okazujemy kotu swoją miłość, i w jaki kot okazuje nam swoje uczucie.

Wydawałoby się, że nie ma prostszej czynności i każdy wie, jak powinno wyglądać głaskanie kota. Nic bardziej mylnego. Głaskanie głaskaniu nierówne. Aby zacieśnić wzajemne więzi z pupilem konieczne jest poznanie tajników tej czynności.

Dlaczego kot lubi głaskanie?

  • Głaskanie przypomina kotu wylizywanie futerka przez kocią mamę. Dla kota przez całe jego życie jesteśmy postrzegani jako duże kocie mamy.
  • Szczególnie ulubione przez kota jest głaskanie tych części ciała, w których znajdują się gruczoły zapachowe – dzięki głaskaniu kot pozostawia swój zapach na naszych dłoniach, a tym samym zwiększa swój poziom poczucia bezpieczeństwa. „Zaznacza” nas swoim zapachem.
  • Głaskanie jest po prostu przyjemne.

Pozwól kotu na swoje zdanie

Kot to żywe zwierzę, nie pluszowa zabawka. Ma swój charakter, przyzwyczajenia i właśnie zdanie na temat tego, kiedy chce być głaskany, a kiedy woli, byśmy trzymali swoje ręce dalej od jego futerka. Obserwuj swojego kota i naucz się czytać język jego ciała i miauków. Kot sam ci powie, kiedy jest pora na głaskanie, a kiedy na zachowanie większego dystansu. Nie próbuj głaskać, gdy nie ma na to ochoty, bo skończy się to ucieczką zwierzęcia i nadszarpnięciem jego zaufania do ciebie.

Kot barankuje opiekunkę
fot. Shutterstock

Nie przekraczaj kocich granic i cierpliwości

Każdy kot jest inny. Jeden uwielbia długie seanse głaskania, inny woli krótkie, trwające co najwyżej kilka minut, za to częstsze. Znajdź klucz do mowy ciała twojego kota i naucz się rozpoznawać, kiedy twój pupil ma jeszcze ochotę na głaski, a kiedy uznaje, że stanowczo ma dość. Nie głaszcz kota dłużej, niż ci na to pozwoli. Nie przytulaj i nie próbuj zatrzymywać, gdy zacznie być zniecierpliwiony, wyrywać się i drapać lub gryźć. Uszanuj kocie granice intymności. Czeka cię nagroda. Kot będzie częściej do ciebie podchodził, trykał cię głową, ocierał się o twoje nogi – oznajmiając, że czas na głaskanie.

Magiczne miejsca

Nie każde miejsce kociego ciała jest równie wrażliwe, podatne na pieszczoty i chętnie wystawiane na dotyk. Istnieje dość stała mapa kociego ciała, gdzie kota należy głaskać, a gdzie tego sobie nie życzy.

Najbardziej kot lubi głaskanie tak, gdzie znajduje się najwięcej gruczołów zapachowych: między uszami, nad noskiem, pod brodą, za uszami, policzki, wzdłuż pyszczka, w tylnej części grzbietu (tutaj nawet dość energiczne ruchy są mile widziane). Mniej chętnie kot widzi głaskanie grzbietu, boków tułowia i ogona. Stanowczo zakazane są brzuch, podogonie, łapki.

Oczywiście zdarzają się koty – wyjątki od reguły. Ale reguły lepiej znać, by nie być niemile zaskoczonym kocim sykiem i pacaniem. Obrażony kot odobraża się dość długo, a w skrajnych przypadkach może całkiem stracić serce do twoich karesów.

Po czym poznać, że głaszczemy właśnie te magiczne miejsca? Kot zaczyna mruczeć bardziej intensywnie, mięśnie jego ciała się rozluźniają, wyciąga głowę (w przypadku głaskania pod brodą), wygina w górę pupę (przy głaskaniu tylnej części ciała

Brzuszek – tylko dla przyjaciół

Brzuch to najbardziej wrażliwe miejsce na mapie kociego ciała. Tu, zaraz pod skórą, znajdują się organy wewnętrzne. Zwierzęta instynktownie chronią swój brzuch, i to brzuch jest najczęstszym – obok szyi – miejscem śmiercionośnych ataków drapieżców. Nic dziwnego, że brzuch trzeba chronić. Gdy kot przewraca się na grzbiet, to nie jest zachęta dla ciebie, byś tarmosił i głaskał jego brzuch. W kocim języku ta pozycja ciała jest oznaką wielkiego zaufania – pokazuję ci swoje najsłabsze miejsce, wierząc że mnie nie skrzywdzisz, nie sprawisz bólu. Próby pogłaskania kociego brzucha mimo wszystko – mogą skończyć się stanowczym oporem zwierzaka, gryzieniem i drapaniem.

głaskanie kota po brzuchu
fot. Shutterstock

To prawda, są nieliczne wyjątki od reguły, zdarzają się koty, które bardzo lubią bycie głaskanymi po brzuszku, ale najpierw przekonaj się, czy twój pupil do tej grupy należy. Jeśli nie – unikaj tarmoszenia kociego brzucha. Niech wystarczy ci sam gest okazanego ci zaufania – to wielki koci dar, doceń go.

Sposób głaskania

Nigdy nie głaszcz kota pod włos – w ten sposób kocia sierść może się szybciej elektryzować, a samo głaskanie staje się nieprzyjemne lub wręcz bolesne.

głaskanie kota
fot. Shutterstock

W okresie grzewczym, gdy powietrze w pomieszczeniu jest przesuszone, a dłonie suche, przy nawet normalnym głaskaniu sierść może się elektryzować. Dobrym sposobem zaradczym będzie lekkie zwilżenie dłoni wodą – elektryzowanie ustanie.

Po czym poznać, że kot ma dość głaskania?

  • Zaczyna się „wiercić”, wyrywać.
  • Unika dotyku, ugina swoje ciało pod naszymi dłońmi.
  • Zeskakuje z kolan.
  • Odwraca się od nas.
  • Zaczyna drapać lub gryźć.
  • Macha nerwowo ogonem (ściślej mówiąc to oznaka kociej frustracji).
  • Ucieka, chowa się.
  • Przestaje mruczeć.
  • Miauczy lub syczy.

Głaskanie kota to magia

Jak więc głaskać kota? Gdy sam będzie miał na to ochotę, sam podejdzie do człowieka i jasno da znać, że czeka właśnie na pieszczotliwy dotyk. Głaszcz swojego pupila tak, jak sam chciałbyś być głaskany – pieszczotliwie, nie za mocno, posuwistymi gładkimi ruchami, tak by dłoń wygładzała kocie futerko i dostosowywała się do jego faktury i linii kociego ciała. Wsłuchuj się w kocie mruczenie – im głośniejsze, tym kot szczęśliwszy.

Autor: Joanna Nowakowska