Grzegorz Miecugow i Fruzia. Wspomnienie


"Ludzie lubiący koty, to... dobrzy ludzie."

Lubił ludzi – z wzajemnością – i kochał zwierzęta. Dziś Go żegnamy.

Wspomnienie o Grzegorzu Miecugowie, dziennikarzu, który ze spokojem zapowiedziałby nawet koniec świata, a potem prowadziłby długie rozmowy z ludźmi. O wszystkim. O kotach też.

Kwestionariusz z kotem

Rozmowa Katarzyny Pielak z Grzegorzem Miecugowem z 1 września 2008 roku dla serwisu Koty.pl.

kot Fruzia Grzegorza Miecugowa
Kotka Fruzia Grzegorza Miecugowa, fot. Archiwum Koty.pl

Mój kot jest… fajny, nieco autystyczny.

Mój kot ma na imię… Fruzia, ponieważ zwierzaki z którymi mieszkam mają imiona na F.

Dostałem kota
nie dostałem, znalazł go na ulicy mój syn. Kocina była na skraju życia. Miała złamaną nogę i w dodatku już zrośniętą. Nakarmiliśmy kota, a potem genialny lekarz ją zreperował.

Mój kot najbardziej lubi…
polować na ptaki. I robi to kulawiec jeden niezwykle skutecznie mimo dzwonka na szyi!

Lubię, gdy mój kot
przestrzeli i nie upoluje ptaszka.

Mojemu kotu zazdroszczę…
tego ile godzin może spać

Z moim kotem mamy wspólne…
hmm, wspólny to tylko dom

Kot szczęśliwy to…
kot bezpieczny, wyspany i najedzony

Ludzie lubiący koty, to…
dobrzy ludzie

Kocia muzyka to…
głęboki mruk wydobywający się z samego środka kota

Najczęściej drę koty…
O przepraszam! Nie drę kotów!!

Na widok czarnego kota…
nie zawracam, nie spluwam, nie odczarowuję, uśmiecham się, do rudych i białych zresztą też

Najczęściej odwracają kota ogonem…
łatwe, politycy

Dlaczego nie pies? Pies też. Fredzio

Gdybym był kotem…
to bym miał chyba kota…