Jak odróżnić kota od kotki?


Choć wydaje się to proste, wielu początkujących kociarzy ma problem, by rozpoznać płeć kota - szczególnie w przypadku młodych osobników.

Na pewno znacie niejedną historię, w której koleżanka/babcia/ciocia przygarnęła kota i nadała mu typowo męskie lub żeńskie imię. Maciuś lub Kuleczka rośli i rośli, aż następował zaskakujący zwrot akcji: nagle okazywało się, że Kuleczka znaczy teren (i ogólnie jest jakaś taka duża), a Maciuś ma… rujkę. Brzmi znajomo? No właśnie. Pozornie wydaje się to bardzo proste, ale sporo osób ma problem z prawidłowym rozpoznaniem płci kociaka – zwłaszcza małego. Przychodzimy z pomocą i poniżej wyjaśniamy, jak odróżnić kota od kotki.

Kocur czy kotka?

Choć kotów występuje dymorfizm płciowy, różnice w wyglądzie zewnętrznym (takie jak rozmiar i budowa ciała) są najbardziej widoczne u dorosłych osobników. Małe kocięta zwykle wyglądają bardzo podobnie i trudno na pierwszy rzut oka stwierdzić, jakiej są płci. W przypadku nowo narodzonego miotu jest to często niemożliwe – genitalia maluszków są jeszcze zbyt niedojrzałe. Trzeba poczekać kilka tygodni, by móc określić płeć poszczególnych kociaków.

Załóżmy, że zwierzak już podrósł i chcemy się dowiedzieć, jakiej jest płci – choćby po to, by wybrać mu imię. Jak odróżnić kota od kotki? Odpowiedź na to pytanie kryje się pod kocim ogonem. Wygląd i rozmieszczenie genitaliów wyraźnie się różni w przypadku samców i samic.

jak odróżnić kota od kotki

W przypadku kota płci męskiej, odbyt i ujście układu moczowo-płciowego są od siebie widocznie oddalone – ok. 1,3 cm w przypadku kociąt i ok. 2,5 cm w przypadku dorosłego osobnika. Pomiędzy nimi znajdują się jądra, widoczne w postaci sporej wypukłości (nieco mniejszej w przypadku kastratów).

U kotki odbyt i ujście układu moczowo-płciowego są zlokalizowane bardzo blisko siebie, a wejście do pochwy jest podłużne i przypomina kreskę. Z tego względu mówi się czasem, że ich rozmieszczenie przypomina znak średnika ( ; ), podczas gdy budowę kocurów porównuje się do dwukropka ( : ).

Jak odróżnić kota od kotki? Różnice w rozmiarach

Kocury i kotki różnią się także pod względem ogólnej budowy ciała. Osobniki płci męskiej przeważnie osiągają pokaźniejsze rozmiary i są masywniejszej budowy – ich sylwetki są bardziej umięśnione, a łapy i głowy większe. Kotki są zwykle drobniejsze, choć oczywiście zdarzają się bardziej wyrośnięte samice – tak samo, jak mniejsze samce. W przypadku niektórych kocich ras te dysproporcje są bardziej widoczne, np. u kotów kartuskich.

Trzeba jednak pamiętać, że próba rozpoznania płci na podstawie kociego rozmiaru ma sens tylko w przypadku w pełni dorosłych osobników, a i wówczas jest to zaledwie wskazówka. Wyjątki zdarzają się w końcu po obu stronach.

Kolor futerka prawdę ci powie?

Kolejną podpowiedzią może być kolor kociego futerka. Na przykład umaszczenie szylkretowe występuje niemal wyłącznie u kotek, podobnie jak calico, czyli połączenie rudego, białego i czarnego. Samce o takim futrze rodzą się w wyniku mutacji genetycznej i prawie zawsze są bezpłodne. Więcej na ten temat możecie przeczytać TUTAJ.

kot śpi zwinięty w kłębek
fot. Shutterstock

Szylkret to nie jedyny odcień silnie powiązany z konkretną płcią. Warto wiedzieć, że rude koty to w przytłaczającej większości – aż 80% – kocury. Kotki w tym kolorze to prawdziwa rzadkość! Ma to związek z trudnym dziedziczeniem tzw. genu rudości – więcej informacji na ten temat znajdziecie TUTAJ.

ziewający kot
fot. Shutterstock

Lepszy kocur czy kotka?

To pytanie zadaje sobie chyba każdy, kto dopiero myśli o przygarnięciu kota. Wokół obu płci narosło sporo mitów, przy czym wiele z nich bywa ze sobą sprzecznych. Niektórzy wierzą, że samiczki są milsze i łagodniejsze, podczas gdy nad kocurami trudniej zapanować; inni twierdzą, że jest dokładnie… na odwrót. Jak to zwykle bywa, teoria swoje, a życie swoje. Jeśli właśnie stoicie przed podobnym dylematem, być może podpowiedź znajdziecie w naszym artykule o różnicach w zachowaniu i temperamencie kotek i kocurów.

A jakiej płci są wasi mruczący ulubieńcy? Kto mieszka z uroczą kocią damą, a kto opiekuje się dorodnym kocurkiem? Dajcie nam znać w komentarzach!

Autor: Agata Kufel