Jak zawołać kota w innych językach?


Jesteś w Grecji, Hiszpanii, a może we Włoszech. Dostrzegasz kota, wołasz "kici kici", a on nic! Czyżby nie rozumiał? Pomoże ci ściągawka zagranicznego "kiciania".

W Polsce, chcąc przywołać kota, wołamy do niego „kici kici”. Gdy to samo robimy podczas zagranicznych wojaży, zaskakuje nas brak reakcji tamtejszych mruczków. Ba, czasem wystarczy tylko pojechać na Kaszuby… Dlaczego koty nie reagują? Po prostu musimy przetłumaczyć nasze „kici kici” na zrozumiały dla nich język 😉 Dowiedz się, jak zawołać kota w innych językach.

Jak zawołać kota w innych językach? Zrób to po grecku

Koty przyzwyczajają się do dźwięków, jakimi je przywołujemy. Uczą się reagować na swoje imię (lub imiona) – choć nie zawsze na nie reagują 😉 – a także charakterystyczne dla danego kraju kocie zawołanie. Dobrze reagują na przywoływanie wyższym niż zwykle tonem głosu. Oto krótka ściągawka, która przyda się podczas zagranicznych wyjazdów.

  • Anglia – „kitty-kitty” oraz „pussy-pussy”, choć z racji dużej liczby Polaków brytyjskie mruczki zaczęły też reagować na nasze „kici-kici”.
  • Argentyna – „misz-misz-misz”
  • Australia – „puss-puss-puss”
  • Bułgaria – „mac-mac”
  • Chiny – „miao-miao-miao”
  • Cypr – „ps-ps-ps” (tak samo woła się na psy)
  • Czechy – „či-či-či”
  • Dania – „mis-mis-mis”
  • Egipt – „bes-bes”
  • Francja – „minu-minu-minu”
  • Grecja – „pss-pss”
  • Hiszpania – „gaci-gaci”
  • Holandia – „pous-pous-pous” oraz „kili-kili”
  • Indie – „meow-meow”
  • Izrael – „ps-ps-ps”
  • Japonia – „neko-chan, oide”
  • Kirgizja – „myj-myj”
  • Litwa – „kiss-kiss-kiss”
  • Łotwa – „minka-minka”
  • Niemcy – „mitz-mitz-mitz”
  • Norwegia – „psss psss”
  • Rosja – „kis-kis-kis”
  • Rumunia – „pisi-pisi”
  • Serbia – „mac-mac-mac”
  • Szwecja – „ps-ps”
  • Tunezja – „besz-besz-besz”
  • Turcja – „pissi-pissi-pissi”
  • Ukraina – „keets-keets-keets” lub „kieć-kieć”
  • USA – „here-kitty-kitty-kitty”
  • Węgry – „cic-cic”
  • Włochy – „miczio miczio micziolino” i „misz-misz”
  • Kaszuby – „puj-puj-puj”
  • Polskie Beskidy – „kyić-kyić” z akcentem na „y”

Brak ściągawki z kiciania? Nie martw się!

Czasem kici-kici odstrasza

Będąc w Egipcie nawet nie próbuj wołać na tamtejsze koty „kici-kici” – podziała na nie jak siarczyste „psik!” i uciekną, gdzie pieprz rośnie.

Jeśli zapomnisz zabrać ze sobą na zagraniczną wyprawę naszą ściągawkę, skorzystaj z uniwersalnego niczym esperanto sposobu przywoływania kota – dźwięku otwieranej puszki. Możesz być pewny, że wtedy żaden mruczek nie przejdzie obok ciebie obojętnie.

Autor: Joanna Nowakowska