Czy można zrozumieć kota? Z tą aplikacją – jak najbardziej!


Ta aplikacja pozwala nam zrozumieć, co do nas miauczy nasz mruczek!

Znacie urządzenie Alexa? Ten dostępny na Amazonie gadżet pozwala na sterowanie domem za pomocą komend wydawanych przez człowieka. Wystarczy powiedzieć „Alexa, turn off the light”, a urządzenie zgasi światło. Na komendę „Alexa, volume 5” program zmniejszy lub zwiększy głośność muzyki właśnie do tego poziomu. Alexa ma tak wiele możliwości, że potrzeba czasu, aby nauczyć się ją w pełni wykorzystywać. Po co o tym wspominać? Ponieważ inżynier Javier Sanchez, kierownik projektu Alexa, postarał się stworzyć nowy, rewolucyjny program do tłumaczenia miauczenia kota na język ludzki!

Jak zrozumieć kota?

Sposobów na zrozumienie mruczków jest bardzo wiele. Lata badań nad ich zwyczajami i zachowaniem zaowocowały wnioskami, na podstawie których dziś jesteśmy w stanie pojąć, co komunikują nam koty. A sygnały wysyłają nam za pomocą całego ciała. Język ogona, uszu, grzbietu czy łap to tylko wierzchołek góry lodowej, który umiemy dostrzec i przetłumaczyć. Oto kilka najprostszych kocich komunikatów…

Ogon podniesiony do góry i lekko zakrzywiony oznacza zadowolenie. Zdradza, że mruczek ma dobry humor, życzliwe nastawienie i pewność siebie. Jednak ogon podniesiony sztywno do góry i najeżony jest oznaką strachu. Mruczki mówią także przez łapy. Czy wiedziałeś, że jeśli kot śpi z łapkami schowanymi pod ciało (jakby klęczał), oznacza to, że nie jest w pełni zrelaksowany i cały czas czuwa? Inną kwestią są dźwięki. Ich różnorodność może naprawdę zaskakiwać, a znaczenie bynajmniej nie jest banalne. Więcej na ten temat dowiesz się TUTAJ. Ciekawostką może być fakt, że gdy kot syczy, nie zdradza wcale nastawienia agresywnego, ale strach połączony niekiedy ze złością.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Chi Chi Gutiérrez (@chichichigutierrez)

Skąd pomysł na aplikację?

Zgłębienie tajników kociej mowy wymaga czasu i cierpliwości. Nic dziwnego, że znalazł się człowiek, który postanowił spróbować przyspieszyć ten proces. Wspomniany Javier Sanchez stworzył aplikację MeowTalk, która ma pomóc w tłumaczeniu zawiłości kociego języka. Pomysł ten narodził się jeszcze podczas pracy nad poprzednim projektem, ale podwaliny pod niego dały pewne informacje, które zaprzątały głowę inżyniera od dziesięciu lat. Zapoznał się on kiedyś z badaniami, których wyniki wskazywały na możliwość posiadania przez koty własnego, unikalnego słownika. Gdy usłyszał tytuł programu „Sekretny język kotów”, wpadł na pomysł stworzenia kociego tłumacza.

Jak zrozumieć kota? Teraz wszystko stanie się prostsze!

Zasada działania MeowTalk opiera się na intencjach, reprezentowanych przez repertuar kocich dźwięków. Co jednak zrobić z faktem, że każdy mruczek ma unikalną barwę odgłosów? Jak zrozumieć kota? Każdego kota? Oczywiście i to wziął pod uwagę twórca aplikacji. Zaawansowana technologia i ucząca się sztuczna inteligencja potrafią zapamiętać unikatowy głos danego mruczka i tłumaczyć komunikaty przez niego wysyłane. Cała tajemnica działania polega na tym, że opiekunowie mogą nagrać miauczenie kota i ocenić poprawność tłumaczenia aplikacji. W ten sposób wspólnymi siłami – człowiek i program – dojdą do stworzenia unikalnego „leksykonu” każdego mruczka.

Jeśli macie ochotę wypróbować to rozwiązanie, możecie pobrać aplikację MeowTalk z Google Play lub AppStore.

Źródło: Boredpanda

Autor: Julia Dzierżak