Jakub Porada i Cezarek


Mój kot ma na imię… Cezarek, ponieważ… na wystawie widziałem białego Persa o tym imieniu. Miał być wzorem elegancji, a po wyjęciu z klatki pokazał, co to znaczy kocia furia. Spodobało mi się to.

Dlaczego kot Jakuba Porady pyskuje? O swoim mruczku opowiada dziennikarz prowadzący program "Poranek TVN24".

Mój kot jest… Persem w 75 proc. Matka była w 50 proc., a ojciec w 100 proc., więc przypomina trochę kota, a trochę puchacza.

Mój kot ma na imię… Cezarek, ponieważ… na wystawie widziałem białego Persa o tym imieniu. Miał być wzorem elegancji, a po wyjęciu z klatki pokazał, co to znaczy kocia furia. Spodobało mi się to.

Dostałem kota… za niewielką sumę. Ważył kilkaset gramów. Teraz waży 6 kg i sądzę, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. 

Mój kot najbardziej lubi… wańczyć, czyli łazić krok w krok za Panem i pomiaukiwać, żeby go wziąć na ręce.

Lubię, gdy mój kot… pyskuje, gdy każę mu zejść ze stołu. Wołam: Cezar! Złaź w tej chwili!, a on niechętnie wypełnia polecenie, ale cały czas mamrocze coś pod nosem. Na pewno nie komplementy.

Mojemu kotu zazdroszczę… skoczności. Jest coraz mniej miejsc, w które nie potrafi się dostać. 

Z moim kotem mamy wspólne… drzemki. Rywalizujemy, kto głośniej zafurczy.

Kot szczęśliwy to… kot, który nie jest samotny. Jeśli musi czasem zostać, zawsze się obraża.

Ludzie lubiący koty… mają ślady sierści na ubraniu.

Kocia muzyka to… wokaliści disco polo, którzy chcą śpiewać jak Barry White. 

Najczęściej drę koty… z ludźmi, którzy mówią, że lubią tylko jeden gatunek zwierząt, a innego nienawidzą.

Na widok czarnego kota… jadę śmiało. Kiedyś spluwałem przez ramię, ale usłyszałem angielskiego piłkarza, że to szczęście, którego nie wolno omijać.

Najczęściej odwracają kota ogonem… miłośnicy stereotypów.  Nic ich nie przekona, że koty nie są wredne, a Duran Duran naprawdę gra rocka.

Dlaczego nie pies? Pies był przed kotem, może jeszcze kiedyś będzie.

Gdybym nie miał kota… nie wiedziałbym, że z celofanu można zrobić tyle fajnych zabawek.

Gdybym był kotem… domagałbym się normalnego jedzenia, a nie suchej karmy.