Czy dokarmiać koty latem?


Czy dokarmiając bezdomne i wolno żyjące zwierzęta latem na pewno im pomagamy?

Lato to czas wzmożonych wyjazdów. Wielu z nas ciepłe miesiące spędza w swoich domkach letniskowych na działkach za miastem lub ogródkach działkowych w mieście. Zdarza się, że podczas naszego wypoczynku zauważamy bytujące obok nas wolno żyjące lub porzucone zwierzęta i chcąc im pomóc, zaczynamy je dokarmiać. Czy aby na pewno w ten sposób przyczyniamy się do poprawy ich sytuacji?

Wakacje to czas, kiedy miejscowości turystyczne ożywają – robi się gwarno, domki zapełniają się – zaczyna się życie. Tam gdzie są ludzie, tam jest i jedzenie. Nic dziwnego więc, że ciągnie tam i bezdomne zwierzęta.
Letniska to także miejsca, gdzie przed wakacjami i w ich trakcie bestialsko porzuca się te niechciane, które przeszkadzają w wakacyjnych wojażach. Często więc letnicy, spędzający masę wolnego czasu na łonie natury zaczynają dokarmiać takie bezdomne zwierzęta – i bardzo dobrze, jeśli idzie za tym dalsza, realna dla nich pomoc.

Jeśli coś zaczynasz – doprowadź sprawę do końca

Wyrzucony pies czy kot nie jest rzadkim znaleziskiem podczas wakacyjnych wyjazdów. Wiele osób dokarmia takie zwierzęta podczas swojego pobytu na wakacjach, a potem po prostu wraca do domu licząc, że ktoś inny przejmie po nim ten obowiązek. Tymczasem mnóstwo zwierząt, zwłaszcza bezdomnych czy dzikich kotów po sezonie wakacyjnym zostają na opuszczonych letniskach zupełnie same. Przyzwyczajone do regularnego karmienia i opieki człowieka po prostu sobie nie radzą. To dotyczy głównie dzikich kotów, które chętnie dokarmiamy i co do których nie mamy wyrzutów sumienia opuszczając letnisko – bo przecież dzikiego kota do domu wziąć nie można. Takie myślenie jest błędne – przyzwyczajając zwierzę do regularnego karmienia stajemy się za nie niejako odpowiedzialni. Lepiej zatem, jeśli nie zamierzamy tej odpowiedzialności brać na siebie, po prostu nie zaczynać dokarmiać. W ten sposób zapewne znajdzie ono sobie inne miejsce do zdobywania posiłków.

Odpowiedzialność zbiorowa to fikcja

I tak jest w przypadku znalezionych zwierząt, które ktoś porzucił. Oczywiście, że pies, który przybłąkał się na ogródki działkowe będzie dokarmiany i głaskany przez wielu działkowiczów, ale z doświadczenia wiem, że niewiele osób będzie chciało podjąć się trudu odpchlenia go, zapłacenia za jego wizytę u lekarza czy znalezienia mu domu. Niestety. Ludzie nie chcą brać na siebie dodatkowych obowiązków. Większość będzie wymawiać się posiadanymi już zwierzętami, pracą itd. Starajmy się być odpowiedzialni – jeśli nikt z nas nie może zapewnić psu czy kotu dachu nad głową po sezonie urlopowym, nie przetrzymujmy zwierzaka do ostatniej chwili – zróbmy wszystko by podczas trwania naszego urlopu znaleźć mu opiekę.

Gdzie szukać pomocy

Każda gmina ma obowiązek zapewnić opiekę bezdomnym zwierzętom znajdującym się na swoim terenie. Zgłoś się więc do gminy i dowiedz, w jaki sposób możesz uzyskać pomoc.

Jeśli nie chcesz, by zwierzę, które znalazłeś trafiło do schroniska, kontaktuj się z lokalnie działającymi fundacjami. Możesz zostać domem tymczasowym dla znalezionego zwierzęcia, a wolontariusze fundacji pomogą Ci znaleźć dom dla Twojego podopiecznego. Jeśli zwierzę wymaga opieki weterynaryjnej fundacje pomogą Ci pokryć koszt takiej opieki.

Pamiętaj – garść karmy to nie wszystko. Prawdziwa pomoc to doprowadzenie sprawy od początku do końca.

„Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś”.