Kiedy kot poluje na kota. I psa


W rolniczym krajobrazie Indii, zdominowanym przez człowieka, lamparty polują głównie nocą. Ale to nie bydła poszukują.

Ponad połowę diety lampartów, zamieszkujących Indie, stanowią… psy i koty – wynika z badania prowadzonego przez Wildlife Conservation Society (WCS).

Autorzy tego badania analizowali próbki lamparcich odchodów. Badanie resztek zachowanych w kale pozwala ustalić, co zwierzęta jedzą najczęściej. Prace prowadzono w stanie Maharashtra, w okolicy miasta Ahmednagar (na zachodzie Indii).

Jak się okazało, w diecie tych drapieżników dominują zwierzęta domowe (zaspokajające aż w 86,5 proc. apetyt drapieżcy). Najczęściej zdobyczą lampartów nie padają jednak krowy, owce ani kozy, tylko psy (stanowiące ok. 39 proc. diety badanych lampartów) i koty (ok. 12 proc.).

Aż w 13,5 proc. lamparty zaspokajają swój głód dziką drobnicą: ptakami, gryzoniami, małpami i mangustami.

Bydła w Indiach nie brakuje, ale paradoksalnie stanowi ono mało ważną pozycję w jadłospisie drapieżnych kotów. Choć w indyjskim krajobrazie kozy są siedem razy bardziej liczne niż psy, to w diecie lampartów stanowią one zaledwie 11 proc.

Jak tłumaczą autorzy badania, kozy są dla dzikich kotów trudniej dostępne, gdyż właściciele często zamykają je na noc w komórkach. Psom zwykle zostawia się swobodę i mogą bez ograniczeń biegać po okolicy.

Krowy, owce i świnie również są zjadane, ale razem wzięte stanowią niewiele ponad jedną piątą lamparcich posiłków. Większość zwierząt zaliczanych do bydła, hodowanych w badanej okolicy, jest dla nocnego drapieżcy zbyt duża, by opłacało się na nią częściej porywać.

Zdaniem autorów badania wybór psów jako ofiar może oznaczać, że ekonomiczne znaczenie drapieżnictwa ze strony lampartów jest mniejsze niż sądzono, gdyż zwierzęta te z rzadka uszczuplają cenną trzodę. To każe nieco inaczej rozumieć problem „konfliktu” pomiędzy ludźmi a lampartami. W świetle nowych faktów konflikt może mieć związek z obawami obecności lampartów w pobliżu domostw – i oczywiście przywiązania do psów.

 

źródło: PAP – Nauka w Polsce