Kot ma obcinane pazurki

Porady

Koci pazur – czyli wszystko co tyczy się kociego manicure i nie tylko

Czy ktokolwiek wyobraża sobie kota bez pazurów? Ten atrybut jest nieodłączną częścią naszego małego drapieżnika.

To dzięki pazurom kot potrafi wspinać się, walczyć, polować i bronić się. Po co jednak naszemu domowemu mruczkowi pazury? Czyżby tylko po to, by z pasją niszczyć nasze kanapy, fotele, dywany i drapać po nogach?

Kot posiada po 5 pazurów u łap przednich i po 4 w tylnych – dokładnie tyle ile palców – czyli 18. Pazury rosną przez całe kocie życie. Są twarde, zakrzywione i ostre. Kot ma umiejętność ich chowania – wysuwa je tylko wtedy, kiedy są potrzebne. A czy są potrzebne naszym domowym mruczkom?

Łapki kota, który ma wyciągnięte pazurki
fot. Shutterstock

Po co kotu pazury

Kot jest drapieżnikiem – pazury służą mu głównie do polowania – ostre, twarde, doskonale nadają się do chwytania ofiary i poruszania się w różnym środowisku.

Skoro więc w domu nie musi polować, po co mu pazury? Czy widzieliście kiedyś Państwo szalejącego z myszką, piłką, papierowa kulka kota? Ano właśnie po to. Kot potrzebuje pazurków bo mimo, że domowy, nadal pozostaje małym myśliwym. Trzeba to zaakceptować i pokochać.

Pazur doskonale sprawdza się także przy wyjmowaniu mięska z miski, sięganiu po ulubioną zabawkę, która właśnie wpadła pod kanapę i wielu innych czynnościach – absolutnie nie wolno pozbawiać kota całych pazurów – zresztą zabieg ten jest nielegalny w Polsce.

Trzeba zaakceptować naszych milusińskich takimi jakimi są. No ale jak radzić sobie z drapaniem przez kota mebli i dywanów?

Kot drapie drzewo
fot. Shutterstock

Manicure

Odpowiedź jest prosta – kot, który przebywa wyłącznie w domu nie potrzebuje mieć ostro zakończonych szponów. Nie będzie on bowiem wspinał się na drzewa i wykonywał innych czynności, które naturalnie skracają jego pazury.

Będzie je natomiast skracał o naszą ulubioną kanapę, fotel, dywan – dlatego tak ważne u kota domowego jest wykonywanie regularnego „manicure” oraz udostępnienie mu własnego mebla – po to by mógł zaspakajać naturalną potrzebę drapania.

Zacznijmy od skracania pazurków. Koci pazur rośnie przez całe życie – aby zapobiec zniszczeniom naszych mebli i pomóc kotu pozbyć się zbyt długich szponów – powinniśmy skracać pazurek co 3 tygodnie.

Na pierwsze obcięcie warto udać się do weterynarza. Koci pazur składa się z dwóch części – unerwionej i pozbawionej nerwów – zupełnie tak samo jak nasz. Ważne, by nie obciąć go zbyt krótko, dlatego warto, by za pierwszym razem instruktażu udzielił nam fachowiec.

Kot się przeciąga
fot. Shutterstock

Jak obcinać?

Lepiej „za długo” niż „za krótko” – skaleczenie kota może bowiem zniechęcić go do tego zabiegu na całe życie. Ból towarzyszący zranieniu jest silny – unerwiona część pazura jest bardzo wrażliwa – znajdują się tam zakończenia nerwowe.

Warto zapewnić sobie pomoc drugiej osoby, która będzie trzymała kota na kolanach, jednocześnie jedną ręką chwytając go za skórę na karku – taki „chwyt” dla kota przypomina mu chwyt kociej mamy – większość kotów wtedy nieruchomieje.

Możemy wtedy w miarę spokojnie manewrować przy łapkach. Po naciśnięciu na koci paluszek, pazurek wysunie się, obcinamy tylko część pazurka, w której nie widać różowego środka.

Zabieg jest całkowicie bezbolesny. Powinno się go wykonać szybko i sprawnie. Nagroda „po” w postaci pysznego smakołyka mile widziana.

Kot ma obcinane pazurki
fot. Shutterstock

Miejsce do drapania

W kocim domu – być musi. Inaczej kot na pewno skorzysta z naszych mebli – pomimo regularnego obcinania pazurków. Dlaczego? Poza skracaniem – drapanie służy także do znakowania swojej obecności. Taka kocia wizytówka – ja tu mieszkam, to mój teren.

Oczywiście nikt nie zagwarantuje, że kot, który posiada swój własny, nawet ogromny drapak – nie ruszy Twoich mebli, ale na pewno posiadanie własnego miejsca do drapania jest konieczne i zminimalizuje ryzyko zniszczeń.

Są koty, które lubią drapać powierzchnie pionowe, są i takie, które wolą te w pionie – po prostu poobserwujmy co lubi nasz kot i zapewnijmy mu odpowiednie miejsce do drapania – możemy zachęcać go do korzystania właśnie z tego miejsca za pomocą kocimiętki lub po prostu – w razie drapania niepożądanych powierzchni – konsekwentnie przenosić go do jego mebla.

Drogie drapaki wcale nie są potrzebne – do drapania wystarczy przyniesiony z dworu pieniek, konar drzewa, kawałek wykładziny dywanowej – tutaj ogranicza nas tylko nasza własna wyobraźnia.

Mały kotek leży obok drapaka
fot. Shutterstock

Usuwać? Nie! Nie i jeszcze raz nie!

Zabieg usuwania pazurów, to tak naprawdę obcinanie kawałka kociego palca – wyobraźmy sobie, że ktoś usuwa nam koniuszki palców tylko po to, by nie rosły nam paznokcie. Czy prawdziwy miłośnik kotów zrobiłby z kota kalekę tylko po to by ocalić swoją skórzaną kanapę? Odpowiedzcie sobie sami. Na szczęście w Polsce i wielu innych państwach ten okrutny zabieg jest nielegalny.

Miejmy nadzieję, że stanie się tak na całym świecie i nikt nie będzie już okaleczał kotów z powodu egoistycznych pobudek. Kot bez kawałków palców jest po prostu kaleką, w wielu przypadkach nie potrafi wskoczyć na kanapę, wspiąć się, przytrzymać, bawić.

Kochajmy więc nasze koty i dbajmy o tę ich przepiękną „tajną broń” tak, by i one i my były szczęśliwe.

Autor: mag
5 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz oceniać i komentować?
Dołącz do nas – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *