Koci żeglarze czyli mity i legendy o MCO


Skąd się wzięły Maine Coony?

Na temat pochodzenia żadnej kociej rasy nie ma tylu legend i przypowieści, co o Maine Coonach.

Skąd się wzięły Maine Coony?

Krzyżówka dzikiego kota z domowym

W dawnych czasach wielu ludzi wierzyło, że Maine Coon pochodzi od krzyżówki amerykańskiego żbika i kota domowego, przywiezionego na pokładach żaglowców przybijających do portów na brzegach północno-wschodniej Ameryki Północnej. Prawdopodobnie uszy z pędzelkami i bogato owłosione łapki – tak jak i u żbika – przyczyniły się do powstania tej legendy.

Krzyżówka z szopem praczem

Bardziej fantastyczną wersją legendy jest wiara, iż jest to krzyżówka kota domowego z Nowej Anglii (stan w USA) z szopem praczem ( w języku angielskim racoon). Wczesne MCO mogły w oczach lokalnej ludności wyglądać jak szopy, gdyż „dzikie” umaszczenie, puchaty, prążkowany ogon najczęściej występuje w naturze. Koty MCO wydają często dźwięki podobne do przenikliwego trylu lub „ćwierkania”, przypominające dźwięki wydawane przez młode szopy.

szop pracz stoi na śniegu
fot. pixabay
Koty Wikingów

Inna historia mówi o przodkach kotów MCO przybywających na pokładach statków Wikingów. Opisywane były jako „koty o głowach dłuższych niż kotów domowych. Futro o połowę krótsze niż u persów. Występują we wszystkich kolorach, uszy z pędzelkami, kot jest „wysoki” ale nie szczupły. Są to „postawne” koty.”

portret Maine Coona
fot. pixabay
A może francuski arystokrata?

Bardziej romantyczna wersja pochodzenia kotów MCO jest przekazywana z pokolenia na pokolenie w USA. Pierwsza wspomina osoby kapitana Samuela Clough i Marię Antoninę, królową Francji w okresie Rewolucji. Kapitan Clough był jednym z głównych (jak głosi legenda) spiskowców, którzy mieli za zadania zaplanować przemycenie francuskiej królowej z Francji do Wiscasset w satnie Maine. Spisek nie udał się, ale zanim został udaremniony, kapitanowi udało się załadować na statek luksusowe meble, cenne drobiazgi, część osobistych rzeczy królowej i sześć kotów – ulubieńców królowej. Maria Antonina została pojmana i stracona na gilotynie, a kapitan Clough musiał w pośpiechu opuścić brzegi Francji, by uniknąć konsekwencji. Wraz z nim pożeglowało do Maine 6 długowłosych kotów królowej. Uważa się, że koty królowej krzyżując się z amerykańskimi domowymi kotami stworzyły rasę MCO.

Maine Coon
fot. thinkstockphotos
Kot kapitański

Jeszcze inna legenda opowiada o angielskim kapitanie o nazwisku Coon, który uwielbiał koty. Żeglował on w górę i w dół wybrzeża Nowej Anglii z armią kotów na pokładzie. W grupie dominowały koty długowłose – persy i angory były wówczas bardzo popularne w Anglii. Kiedy kapitan schodził na ląd, na ląd wędrowały też jego koty. Kiedy w lokalnej populacji kociąt zaczęły się pojawiać długowłose kocięta, właściciel komentował: „jeden z kotów Coona”.

Maine Coon na drabince
fot. pixabay

Legendy są bardzo różne, ale w każdej z nich występuje motyw żaglowca jako środka transportu dla przodków obecnego Maine Coona. W każdej legendzie tkwi ziarenko prawdy…

Maria Dobrowolska, hodowla kotów rasy Maine Coon Grey Shadow*PL