Kot chroni przed astmą

Oto przybywa kolejny naukowy dowód na to, że kot w domu to dobry pomysł. Szczególnie, gdy planujemy dziecko. Kot chroni przed astmą i kilkoma innymi chorobami.

Kot chroni przed astmą małe dzieci

Duńscy naukowcy donoszą, iż obecność kota w domu chroni małe dziecko przed rozwojem astmy. A to dzięki temu, że obecność mruczka sprawia, że u dziecka nie aktywuje się gen odpowiedzialny za występowanie astmy.

Badacze z Copenhagen Studies on Astma in Childhood Research Center (COPSAC) przebadali prawie 400 dzieci, których matki cierpiały z powodu astmy. Grupa badawcza była dobrana celowo – gdy matka choruje na astmę, istnieje duże prawdopodobieństwo, że jej dziecko jest nosicielem genu TT. Gdy gen ten ulegnie aktywacji, prawdopodobieństwo zachorowania na astmę podwaja się. W badanej próbie dzieci 1/3 była nosicielami genu TT.

kot chroni przed astmą
fot. Shutterstock

Jak one to robią?

Badania wykazały, że kot w domu, do którego przybywa nowo narodzone dziecko, może powodować blokowanie genu TT. Dodatkowo obecność kota chroni noworodki przed zapaleniem płuc i chorobami dolnych dróg oddechowych. Nie poznano jeszcze mechanizmu, który powoduje taką reakcję – czy chodzi o sam organizm kota, czy też o bakterie, grzyby bądź wirusy wnoszone do domu przez zwierzę.

Co ciekawe, z domowych zwierząt tylko koty są w stanie zablokować gen TT. Psy nie mają tego daru.

Wyniki badań opublikowano w piśmie ScienceNordic.

Autor: Joanna Nowakowska