Kot i szczur – niezwykła przyjaźń


Ta para łamie stereotypy. Naturalni wrogowie stali się... przyjaciółmi. Ludzie mogliby się od nich wiele nauczyć!

Wszystko zaczęło się, gdy Maggie Szpot z Cedarburg (Wisconsin, USA) przygarnęła ulicznego kota. Rudzielec dostał na imię Ranj. W chwili adopcji był małym kociakiem. W tym samym czasie, gdy trafił do domu Maggie, przybyły tam też dwa szczurze maluchy – rodzeństwo Peanut i Mocha. Kobieta martwiła się, czy zwierzaki nie zaczną na siebie polować, czy nie zrobią sobie nawzajem krzywdy.
Szybko stało się jasne, że jej obawy były niepotrzebne.

Peanut i Mocha były jeszcze małe, młodziutki był też Ranj. I ta zaleta – młody wiek – najprawdopodobniej stała się przyczyną tego, co wydarzyło się później. Mocha zachowała pewien dystans wobec kota, za to Peanut…

kot i szczur
Szczurek i kociak po obwąchaniu się na dzień dobry, zaczęły się bawić w najlepsze! Żadnej agresji, niepewności, strachu. Po prostu – pełna akceptacja.

 

Wkrótce zwierzęta nie tylko spędzały czas na wspólnej zabawie, ale też jadły z jednej miski, spały wtulone w siebie.

Trzeba przyznać, że nieco inaczej postrzegały granice przestrzeni osobistej. Ściślej mówiąc – Peanut nie znał takiego pojęcia, potrafił nieźle dokuczyć kotu. Jednak Ranj wykazywał się wielką cierpliwością – nigdy nie skrzywdził szczura, nawet gdy ten stawał się wręcz nieznośny w chęci bycia blisko futrzastego przyjaciela.

Niestety, życie szczura trwa krócej niż kota. Peanut odszedł w wieku 2 lat.


Osierocony Ranj wyraźnie posmutniał po stracie przyjaciela.
Tym razem Maggie wprowadziła do domu drugiego kota – Timmy’ego.
Owszem, koty się zaakceptowały, zdarza im się zasypiać w jednym legowisku.


Ale to już nie to. Więź z „Orzeszkiem” była czymś wyjątkowym.

źródło: thedodo