Twiggy – kotka na trzech łapkach, która naprawdę kocha życie


Historia pręgowanej kotki chwyta za serce - choć jest niepełnosprawna, doskonale wie, jak żyć pełną piersią!

Podobnie jak w przypadku ludzi, wśród zwierząt kalectwo wcale nie musi oznaczać braku szans na szczęście. Co więcej, doświadczone przez los koty często charakteryzują się większym apetytem na życie niż ich całkowicie sprawni pobratymcy. Tak właśnie jest w przypadku Twiggy – to prawdopodobnie najradośniejszy kot na trzech łapach, jakiego widzieliście!

Waleczny pręgusek – kot na trzech łapach

Patrząc na zdjęcia gibkiej, radosnej kotki, na pierwszy rzut oka trudno się domyślić, że czegokolwiek jej brakuje. Trzeba się przyjrzeć, by zauważyć, że Twiggy nie ma tylnej łapki – straciła ją jako małe kociątko, zarazem cudem unikając śmierci.

Maleńką, pręgowaną kotkę znaleziono zwisającą za tylną łapkę z ogrodzenia – anonimowi ludzie oswobodzili zwierzątko i zawieźli je do kliniki weterynaryjnej. Niestety okazało się, że doszło do poważnego uszkodzenia nerwów – mimo wszystko specjaliści próbowali uratować kocią nóżkę, opatrując ją i unieruchamiając. Jeszcze podczas leczenia kotkę zobaczyła jej przyszła właścicielka, która pokochała ją od pierwszego wejrzenia. Twiggy błyskawicznie zaaklimatyzowała się w nowym domu – jej „mama” wspomina, że ani przez moment nie była wystraszona.

“I want you to draw me like one of your French girls” Baby Twiggy, pre-amputation back in May, doing her best Kate Winslet impression #tripodtwiggy #katewinslet

A post shared by Twiggy the Tripod Kitty 🐾 (@tripodtwiggy) on

 

Niektóre kocięta początkowo chowają się po kątach i są nerwowe. Twiggy od początku była zaciekawiona – chciała odkryć wszystko.

Niestety, już kilka dni po adopcji okazało się, że Twiggy nie ma żadnego czucia w uszkodzonej łapce – weterynarze zdecydowali, że konieczna jest amputacja. Właścicielka kotki była zrozpaczona – kot na trzech łapach? I do tego taki maleńki! Kobieta obawiała się, że Twiggy jest zbyt mała, by w ogóle przeżyć tak poważną operację. Nie było jednak wyboru – życiu kotki zagrażało rozprzestrzeniające się zakażenie.

Szczęśliwie zakończenie

Mimo rozmaitych obaw, operacja Twiggy zakończyła się sukcesem – maleńka kotka okazała się prawdziwą wojowniczką. Dwa dni po amputacji jej samopoczucie było na tyle dobre, że weterynarze zezwolili na jej powrót do domu. Choć z ludzkiego punktu widzenia utrata łapki wydaje się być poważnym okaleczeniem, Twiggy udowodniła, że w jej przypadku to zaledwie drobna niedogodność – o ile w ogóle! Jej właścicielka wspomina:

Jak tylko zabrałam ją do domu po operacji, już po 24 godzinach zaczęła chodzić. Nie miała z tym żadnego problemu!

Dziś Twiggy jest dorosłą kotką, która prowadzi szczęśliwe życie, jakie jest udziałem każdego kochanego zwierzaka. Jest bardzo towarzyska i uwielbia się bawić – gdy tylko w domu coś się dzieje, pierwsza melduje się na miejscu. Pomimo trzech łapek, niczym nie różni się od innych kotów – tak samo psoci i godzinami wygrzewa się w promieniach słońca.

Przykład Twiggy dobitnie pokazuje, że niepełnosprawny kot może być co najmniej tak szczęśliwy, jak „normalny” mruczek – jeśli tylko obdarzymy go miłością i opieką. Co więcej, zwierzęta po przejściach niejednokrotnie okazują się najwspanialszymi towarzyszami, którzy czerpią radość z każdej spędzonej wspólnie chwili.

Autor: Agata Kufel