Kot – ośmiornica


Gdy trafił na stół w lecznicy, lekarze byli zszokowani.

Weterynarze nigdy wcześniej czegoś takiego nie widzieli. A widzieli już sporo. Nie znaleźli też podobnego przypadku w literaturze ani internecie.

14-letnia kotka imieniem Hidey trafiła w grudniu pod opiekę Animal Rescue League Shelter & Wildlife Center, organizacji w Pittsburgu (Kansas, USA) zajmującej się pomocą zwierzętom. Jej 82-letni właściciel został zabrany do domu opieki. Starszy pan cierpiał na chorobę Alzheimera. Niestety zaniedbał nie tylko siebie.

W piwnicy domu znaleziono kota. Początkowo sądzono, iż leży on pod brudnym i mocno sfatygowanym kocem.

To nie był kawał pledu

Trójkolorowa kotka nosiła na sobie gruby kożuch z dredów.

Sfilcowanej sierści nie dało się rozczesać. Jedynym wyjściem było mozolne wycinanie poszczególnych dredów, a następnie ogolenie niemal całej pozostałej sierści – za wyjątkiem końca ogona i głowy. W sumie zaniedbana sierść ważyła kilka kilogramów.

Normalnie sierść kota linieje i stopniowo wypada, nie dochodzi do takiego stanu. Wyjątkiem są koty o długiej i delikatnej sierści, jak persy, oraz koty, którym trudno zadbać o własną higienę, z racji wieku, nadwagi lub choroby. W przypadku Hidey najprawdopodobniej w grę wchodziły wiek i spora nadwaga. Kotka w pewnym momencie nie mogła już sama wylizywać i w ten sposób czesać swojej sierści, a jej schorowany opiekun nie potrafił o nią zadbać. Efekt – skrajne zaniedbanie.

Po usunięciu kożucha z futra, zwierzę początkowo czuło się niepewnie, chowało przez kilka dni pod łóżkiem.

Na szczęście szybko trafiło do nowego domu – pod opiekę rodziny poprzedniego właściciela. Teraz w spokoju dochodzi do siebie.

fot. Animal Rescue League Shelter & Wildlife Center