Kot przeżył postrzelenie w głowę z łuku


Rzecz miała miejsce 22 grudnia 2012 roku w Lancaster County. Kot o imieniu Mack jak zwykle spacerował wokół swojego domu, gdy nagle został... dosłownie przeszyty strzałą z łuku. Strzała przebiła czołową część czaszki i przeszła na wylot.

Rzecz miała miejsce 22 grudnia 2012 roku w  Lancaster County. Kot o imieniu Mack jak zwykle spacerował późnym wieczorem wokół swojego domu, gdy nagle został… dosłownie przeszyty strzałą z łuku. Strzała przebiła czołową część czaszki i przeszła na wylot. Nieszczęśnika właściciele szybko zabrali na zwierzęce pogotowie, gdzie wykonano RTG czaszki i usunięto strzałę. Na szczęście mózg kota pozostał nietknięty. Po zaopatrzeniu rany kot trafił z powrotem do domu. Jak donoszą reporterzy FOX Mack doszedł do siebie i żyje w dobrym zdrowiu.

Taki wypadek nie mógłby wydarzyć się w Polsce, gdzie jest zakaz strzelania z łuku poza wyznaczonymi strzelnicami. Tu i ówdzie pojawią się co prawda doniesienia, jakoby myśliwi po kursach łucznictwa ćwiczyli na żywych zwierzętach, ale jak dotąd nie zostało to potwierdzone.