Masz kota i kominek? Sprawdź, jak zapewnić mruczkowi bezpieczeństwo!


Kot przy kominku jest z pewnością szczęśliwy, bo znajduje tam miejsce do drzemki i wygrzewania się. Jednak nie zawsze kominek jest dla niego w pełni bezpieczny. Jak to zmienić?

Jesienna pogoda za oknem, zimny wiatr odbijający się od okien, a ty w fotelu, pod ciepłym kocykiem, przed rozpalonym kominkiem ogrzewającym ci twarz i stopy… Przyjemna wizja. Tym przyjemniejsza, że ostatnimi czasy spędzamy w domach dużo więcej czasu niż kiedykolwiek wcześniej. Stąd potrzeba stworzenia w nich przytulnej i przyjemnej atmosfery. Ale czy zadbałeś o to, by domowa przestrzeń z kominkiem w roli głównej była bezpieczna dla twojego mruczka?

Kot przy kominku – jakie zagrożenia na niego czyhają?

Cieplutki kominek kusi mruczki i trudno im się dziwić. Nam też niełatwo się oprzeć urokowi kominka i chętnie ogrzewamy twarz czy ręce. Jest jednak coś, co my wiemy, a koty nie zawsze. Niektóre części kominka bardzo mocno – i niebezpiecznie – się nagrzewają. Może was to zaskoczyć, ale koci instynkt nie zawsze uchroni mruczki przed poparzeniem silnie rozgrzaną powierzchnią. To podstawowe zagrożenie, jakie dla kota stanowi kominek. Jego ofiarą często padają kocie poduszki łap i niewinne noski.

Opłakane skutki może przynieść także pomoc mruczka w dokładaniu do piecyka. Jeśli kot znajduje się przy otwartym kominku, na jego sierść lub – co gorsza – na dużo delikatniejsze oczy lub nos mogą spaść iskry. Taka przygoda w najlepszym razie skończy się malutką blizną albo kilkoma spalonymi włosami, ale jeśli iskry będą większe… Niektóre koty mają niebezpieczny zwyczaj wyrzucania żaru z kominka. To oczywiście bardzo miło z ich strony, że biorą na siebie część obowiązków domowych. Mogą się jednak w ten sposób oparzyć.

Jak sprawić, by kot przy kominku był bezpieczny?

Najpierw zabezpiecz teren! Co to oznacza? Przede wszystkim oddzielenie kota od miejsca, o które mógłby się oparzyć. Możesz w tym celu zamontować kratki kominkowe, które utrzymają żądne ciepła łapki i nosy z dala od rozgrzanej szyby czy ramy kominka. Jeśli uważasz, że to za mało, możesz rozważyć zamontowanie w wejściu do pokoju bramki dziecięcej, która uniemożliwi mruczkowi przedostanie się do pomieszczenia z kominkiem. Bardzo dobrym pomysłem jest też ułożenie kociego legowiska na tyle blisko kominka, by bijące od niego ciepło docierało do mruczka i nie zachęcało do podchodzenia bliżej.

Jeżeli twój kot nagminnie stara się wydobyć węgielki lub popiół z kominka, a zamontowanie kratki na niewiele się zdaje, najlepsze, co możesz dla niego zrobić, jest skierowanie jego uwagi na inny przedmiot. TUTAJ znajdziesz propozycje kreatywnych zabaw z kotem, które umożliwią ci odciągnięcie go od niebezpiecznego miejsca.

Jak zająć kota, który interesuje się kominkiem?

Jeśli twój mruczek garnie się do pomocy przy dokładaniu drewna do kominka, masz dwa wyjścia – genialne w swojej prostocie. Pierwsze to wyproszenie mruczka na czas przeprowadzania akcji „ogień”. Drugie to zajęcie go czymś innym – smacznym kąskiem, zabawką, grą. Ważne, by nie przebywał wówczas obok ciebie.

Zbliżają się święta, a wraz z ich nadejściem nasze domy zostaną przyozdobione fantazyjnymi girlandami, łańcuchami, wieńcami czy skarpetkami na prezenty. Tego typu ozdoby pięknie prezentują się nad kominkiem. Jednak w obecności kota należałoby z nich zrezygnować, ponieważ mogą go kusić… Mruczek próbujący dostać się do świątecznych ozdób nad kominkiem jest już tylko o krok od oparzenia. Może lepiej po prostu ich nie wieszać?

Czy kot może zatruć się tlenkiem węgla?

Kot przebywający przy kominku może się nie tylko poparzyć, ale, jak każdy z nas, narażony jest na zatrucie szkodliwym tlenkiem węgla. Jest on bezwonny i bezbarwny, co czyni go jeszcze niebezpieczniejszym. W trosce o zdrowie naszych pupili i nas samych, niezwykle ważne jest regularne sprawdzanie i czyszczenie instalacji kominkowej. Bezdyskusyjną koniecznością jest także zamontowanie czujnika czadu. To najlepsze, co można zrobić, by uchronić od zatrucia zarówno ludzi, jak i zwierzęta. Jeśli któreś z tych niebezpieczeństw czyha w twoim domu na mruczka, koniecznie je zlikwiduj! Teraz już wiesz, jak to zrobić.

Autor: Julia Dzierżak