Kot terapeutą psa! Niesamowita historia kociaka, który dorastał z psem

Lady i Kitty to niezwykle uroczy kocio-psi duet. Co więcej, w tej niesamowitej historii kot pomógł psu uporać się z jego lękami.

Kot terapeutą psa? Niemożliwe? A jednak! „Żyć jak pies z kotem” – to powiedzenie, które zdecydowanie nie pasuje do tej uroczej pary.

Ale zacznijmy od początku… Wszystko zaczęło się w 2014 roku, kiedy Samantha Kreisler odwiedziła w Miami schronisko dla zwierząt. To właśnie wtedy jej serce skradł najsłodszy i zarazem najsmutniejszy szczeniak w przytulisku. Jednak wolontariusze ze schroniska próbowali odwieść Samanthe od adopcji czworonoga mówiąc, że:

będzie ona wymagała bardzo dużo pracy z powodu niedożywienia i nieznanej przyczyny złej kondycji skóry na tylnych łapach.

Nie zraziło to Kreisler, która już od pierwszej chwili poczuła łączącą więź z psiakiem. Szczeniak już podczas pierwszego spaceru ze swoją właścicielką ożywił się i zmienił w radosnego czworonoga, którego Samantha nazwała Lady.

Lady miała jednak jeden poważny problem. Cierpiała na lęk separacyjny – bardzo źle znosiła samotne pobyty w domu. Początkowo Kreisler radziła sobie z tym problemem, zabierając suczkę ze sobą na zajęcia, jednak wraz z podjęciem studiów magisterskich sytuacja się zmieniła. Nowi profesorowie nie akceptowali niestety psa na wykładach…

Kot terapeutą psa

Samantha nie musiała długo szukać rozwiązania problemu, bo lekiem na cale zło okazał się… kot! Kreisler zauważyła, że suczka dogaduje się z Bruce – kotem sąsiadów. Dlatego postanowiła odwiedzić schronisko, z którego przygarnęła Lady i… to właśnie tam znalazła nową siostrę dla swojej suczki – małego samotnego mruczka.

Nowy domownik miał nazywać się Roo, jednak Samantha widząc brak reakcji na imię, nazwała kotkę Kitty.

Kitty z początku była zdystansowana, z kolei Lady zakochała się w mruczku już od pierwszego wejrzenia!

Duet nie do zdarcia

Kitty i Lady są teraz jak siostry i najlepsze „psiapsiółki”. Uwielbiają razem jeść czy siedzieć na ganku – Kitty bacznie obserwuje wiewiórki oraz ptaki, a Lady samochody i ludzi. Ponadto kotka bardzo często inicjuje zabawy z Lady, a największą frajdę sprawia im pogoń.

Ich miłość do siebie jest widoczna gołym okiem i pozytywnie wpłynęła na problemy Lady. Odkąd Kitty jest w życiu suczki jej lęk i niepokój związany z samotnością oraz choroby zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Kitty i Lady to dowód na to, że kocio-psia przyjaźń to żadna utopia, a pomiędzy tymi zwierzętami nie istnieje żadna bariera językowa.

Autor: Magdalena Olesińska