Kot w policji? Czemu nie! Właśnie trwa nabór do kociego patrolu


Kot w policji? Ale jak to?! W Detroit właśnie trwa rekrutacja pierwszego w historii kota, który ma wstąpić w policyjne szeregi.

Departament ogłosił w połowie marca za pomocą mediów społecznościowych, że chciałby urzeczywistnić pewne marzenie. Jak się okazuje, funkcjonariusze chcieliby, aby podczas służb towarzyszyło im wsparcie na czterech łapach. I wcale nie chodzi tutaj o psa, a o… kota! Co więcej, będzie to pierwszy kot w policji.

W ostatnim czasie policjanci z Detroit w Stanach Zjednoczonych mieli nietypowych gości ze schroniska Michigan Humane Society. O nową posadę na posterunku ubiegało się sześciu kandydatów – pięć małych kociaków i roczny kot o imieniu Cagney.

Kandydaci na stanowisko

Chyba nikt nie ma wątpliwości, że policjanci byli zauroczeni każdym pretendentem, jednak tylko jeden mruczek będzie mógł im towarzyszyć podczas służby. Z racji tego, że jeszcze nie został wybrany ten jedyny, rekrutacja wciąż trwa. Wiadomo jednak, że na nowo utworzone stanowisko w Policji nie zostanie „zatrudniony” najstarszy kociak.

Czworonożny funkcjonariusz powinien być przede wszystkim towarzyski, otwarty i łatwo dostosowujący się do nowego otoczenia.

Skoro stanowisko zostało utworzone dla jednego kociaka, to w takim razie rodzi się pytanie co z pozostałymi kandydatami. Mruczki, które nie znajdą pracy w Policji – według zapewnień funkcjonariuszy – tak czy inaczej będą miały nowy dom.

Skąd pomysł?

Wszystko zaczęło się na Twitterze. To właśnie na tym serwisie społecznościowym departament policji z Troy 6 marca opublikował post, w którym zobowiązał się do zaadoptowania kota. Był tylko jeden warunek – do kwietnia liczba śledzących osób miała wynieść 10 000. Warto wspomnieć, że w dniu wyzwania policyjny profil miał zaledwie 4000 obserwujących.

Nietrudno się domyślić, że wyzwanie pt. #WeWantAPoliceCat spotkało się z pozytywnym odbiorem. Niecałe dwa tygodnie od opublikowanego postu wydział osiągnął zamierzony cel i ogłosił, że już niedługo będzie mógł zaprezentować pierwszego w historii policyjnego kota.

Kot w policji do zadań specjalnych…

Koci funkcjonariusz będzie wykorzystywany do celów terapeutycznych i publicznych wystąpień. Ma pełnić raczej funkcję reprezentacyjną i wpłynąć na zmianę wizerunku policji, a dokładnie jej ocieplenie.

Departament chce promować adopcje zwierząt domowych z okolicznych schronisk – mówi sierżant Meghan Lehman.

Kot pełniący tak ważną funkcję nie może zostać bezimienny. Dlatego w tej sprawie policjanci planują zwrócić się do miejscowych uczniów i osób obserwujących ich profil, by pomogli wybrać najodpowiedniejsze imię.

Nie jesteśmy tylko pewni, czy paradoksalnie wskaźnik przestępczości przypadkiem nie wzrośnie – przecież każdy miłośników kotów chciałby na własne oczy zobaczyć kociego policjanta.

Autor: Magdalena Olesińska