Dlaczego kot zajmuje ci miejsce i śpi w twoim ulubionym fotelu?

Ile razy, chcąc odpocząć w ulubionym fotelu, o mały włos nie rozgniotłeś drzemiącego tam kota?

Istnieje niepisane prawo, które mówi, że gdy planujesz w spokoju usiąść z książką na ulubionym meblu, twój kot akurat wtedy postanawia się tam przespać. Tak się składa, że „przypadkiem” oboje macie podobne preferencje odnośnie przestrzeni do wypoczynku… Czemu tak się dzieje? Dlaczego kot zajmuje ci miejsce – najzwyczajniej w świecie cię podsiada?

„To mój fotel” – powiedział człowiek i… pomyślał kot

Zdarza ci się przepychać z mruczkiem na kanapie? Nie jesteś jedyny. Koty zdecydowanie lubią układać się w miejscach, z których często korzysta ich opiekun. To może być fotel, kuchenne krzesło, ale równie dobrze połowa łóżka, na której sypiasz. Koty bezbłędnie lokalizują takie miejscówki, które zdają się działać na nie niczym magnes. Czasem bywa to urocze, czasem zabawne, ale niekiedy również irytujące. Może się zdarzyć, że zechcecie odpoczywać w jednym miejscu równocześnie i po prostu robi się tam zbyt ciasno… Niektórzy odpuszczają i ustępują kotu, ale mniej cierpliwi próbują „dyskutować” z mruczkiem – zwykle z marnym skutkiem.

View this post on Instagram

Oh yeah, soaking up this cool fall 🍁 air before before the cold winter comes 🥶 • • • • #orangechair #nixthebengal #catonchair #lazycats #sleepingcats #lovefallweather #lovefallcolors #silverbengalcat #bengal_cat #cattakingnap #silverbengalcat

A post shared by The Adventures of *Nix and… (@nixthebengal) on

Dlaczego twoje ulubione miejsce często automatycznie staje się ulubionym miejscem twojego kota? Wbrew pozorom kotu wcale nie chodzi o to, co tobie – nie wybiera konkretnego fotela, bo jest wyjątkowo miękki i wygodny. Raczej nie interesuje go też nadzwyczaj korzystne ustawienie mebla względem telewizora. Nie, tutaj chodzi przede wszystkim o zapach – twój zapach.

Kot zajmuje ci miejsce, bo…

…intensywnie pachnie ono tobą. To oczywiste – w końcu często z niego korzystasz. Mruczek jednak nie patrzy na to w ten sposób. Pamiętaj, że koty oznaczają swoje terytorium własnym zapachem – dzięki temu czują się bezpieczniej. Pozostawiony przez ciebie zapach odczytują podobnie – skoro zostawiłeś go w danym miejscu w takich ilościach, to musi być to szczególnie bezpieczny i „sprawdzony” obszar. A skoro tak, to idealnie nadaje się na kocią drzemkę.

Oczywiście to nie wszystko – jeśli kot zajmuje ci miejsce, gdy np. na chwileczkę wychodzisz do łazienki, prawdopodobnie przyciąga go też pozostawione przez ciebie ciepło. Mruczek z chęcią z niego skorzysta i wtuli się w nagrzaną materię – to oczywiste. Nie bez znaczenia jest też fakt, że kanapy i fotele mają oparcia i – zazwyczaj – osłonięte boki. Wszystko to razem sprawia, że mruczek czuje się bardzo bezpiecznie i może się w pełni zrelaksować.

Wiedząc to wszystko, gdy twój kot znowu zajmie ci ulubione miejsce, być może spojrzysz na niego wyrozumialszym okiem. Ostatecznie trzeba się dzielić z bliskimi 😉

Autor: Agata Kufel