Kilometry nie istnieją! Historia kotki Ruby to potwierdza


W niejednym kocie budzi się czasem dusza autostopowicza. Ale kotka Ruby przeżyła przez to niesamowitą przygodę!

Prawdziwego przywiązania nie da się zabić liczbą kilometrów, które nas dzielą. Nie jest go w stanie wymazać też czas. Nie wierzysz? Więc dziś przedstawimy ci Ruby. To kotka, która wróciła do domu po dwóch latach nieobecności!

Gdzie jest Ruby?!

Czasem w kocie potrafi obudzić się dusza autostopowicza. Oczywiście jest to bardzo niebezpieczne, bo może zaprowadzić kota pod maskę zaparkowanego auta… Ruby wybrała jednak inny sposób podróżowania. Niestety nie uprzedziła nikogo o swoim zniknięciu, a jej wyprawa okazała się o wiele dłuższa, niż sama mogłaby przypuszczać. Jak to się zaczęło? Kotka mieszkała ze swoimi właścicielami w Brogbourough w Wielkiej Brytanii, bardzo blisko postoju ciężarówek przy trasie M1. Pewnego kwietniowego dnia 2018 roku zniknęła i jej opiekun stracił nadzieję, że jeszcze kiedyś ją zobaczy… Był niemal pewien, że odjechała jedną z ciężarówek.

Długa nieobecność…

Jak się okazało, Ruby zajechała aż 60 mil dalej – to niemal 100 km – i znalazła się na terenach przemysłowych w mieście Coventry. Pewnie chcesz wiedzieć, co działo się z nią przez kolejne dwa lata? Cóż, wiodła dość spokojne życie… Przez pierwsze trzy tygodnie po przyjeździe do Coventry dokarmiał ją pewien ochroniarz. Zapewne to dzięki niemu kotka pozostała w dobrej kondycji – w okolicy nie ma domów mieszkalnych, w których mogłaby znaleźć pomoc czy schronienie. Po tym czasie jednak mężczyzna zdecydował się powiadomić o nowej kotce w okolicy Cats Protection (brytyjską organizację charytatywną, zajmującą się opieką nad kociakami).

Gdy wolontariusze zeskanowali czip Ruby, byli w szoku. Okazało się, że kotka przybyła do nich z odległego o bez mała 100 km hrabstwa Bedfordshire, w którym leży Brogbourough. Niestety numer telefonu przypisany do czipa Ruby był nieaktualny. Jednak pracownicy organizacji postanowili zrobić wszystko, by odnaleźć dom kotki. Przede wszystkim wysłali wiadomość na podany adres e-mail i udostępnili jej zdjęcia na swoim profilu facebookowym. W międzyczasie los małej kotki zawisł na włosku. Dokarmiający ją ochroniarz zaczął swój urlop, więc pozostała ona bez opieki. Na szczęście jeden z wolontariuszy Cats Protection zobowiązał się codziennie jeździć na tereny przemysłowe, by ją dokarmiać i kontrolować jej stan zdrowia. Gdy tracono już nadzieję, że po Ruby zgłosi się opiekun, wolontariusze postanowili skorzystać z podanego w czipie adresu i wysłać na niego list z informacją o zgubie. Wówczas od momentu zaginięcia Ruby mijał już drugi rok…

Kotka, która wróciła do domu po dwóch latach nieobecności

Dzięki listowi od Cats Protection opiekun Ruby dowiedział się o jej losie. Na początku myślał, że to kiepski żart, mistyfikacja – przecież od zaginięcia małej minęły już 2 lata! Jednak po rozmowie z jedną z wolontariuszek niezwłocznie wyruszył w drogę do Coventry, by odebrać mruczącą przyjaciółkę. Niesamowite, że Ruby i jej opiekun odnaleźli się po tak długim czasie. Aż trudno uwierzyć w to szczęście! Tak oto skończyła swoją tułaczkę kotka, która wróciła do domu po dwóch latach nieobecności.

Siła przywiązania i… czipowania

Kiedy Ruby zobaczyła swojego opiekuna, podbiegła prosto do niego. Doskonale wiedziała, kim jest i po co przyjechał – po nią! Ta historia pokazuje nam nie tylko, jak duże może być przywiązanie kotów i jak trwała jest ich pamięć. To także nauczka dla nas, że czipowanie kotów jest naprawdę bardzo ważne i może pomóc nam nawet w sytuacji, która wydaje się całkowicie beznadziejna.

źródło: BBC, Boredpanda

Autor: Julia Dzierżak