Dlaczego kotka przynajmniej raz przenosi młode do nowego gniazda?


Koty mają wiele tajemnic, ale niektóre z nich jesteśmy w stanie odkryć. Dowiedz się, co kieruje kotkami, które przenoszą swoje gniazdo!

Kotki to wspaniałe mamy. Bronią swoich dzieci i pozwalają zbliżyć się do maluchów tylko zaufanym osobom. W trakcie rozwoju kociaków można zauważyć ciekawe zjawisko. Kotka przynajmniej raz przenosi swoje młode potomstwo do nowego gniazda. Dlaczego to robi?

Troskliwa kocia mama

Kotki są bardzo opiekuńczymi i zaangażowanymi mamami. Dbają o swoje maleństwa ze wszystkich sił. Pielęgnują je, zapewniają bezpieczeństwo i uczą, jak być kotem. Instynkt macierzyński jest silny, jednak stosunkowo krótki. Około 6. tygodnia samice starają się maksymalnie usamodzielniać młode, by najpóźniej w 12. tygodniu ostatecznie odstawić je od mleka. Dla młodych to wtedy właśnie rozpoczyna się życie na własny rachunek. Nastawione na prokreację kotki muszą skupić się na kolejnym miocie. Tak skonstruowała je natura. Do tego czasu mogą się jednak chwalić mianem troskliwych mam.

Kocie gniazdo

Kotka na gniazdo wybiera miejsce ukryte, ciche, przytulne – takie, które zapewni zarówno jej, jak i jej potomstwu dostateczną ilość ciepła oraz bezpieczeństwa. Nowo narodzone kocięta są wyjątkowo niesamodzielne, a i mama osłabiona. Dlatego tak ważne jest spokojne i odizolowane miejsce.

Dlaczego kotka przenosi gniazdo?

Kotka wraz z młodymi przynajmniej raz zmienia miejsce gniazdowania. Ma ku temu ważny powód. W pierwszym okresie ważne jest, aby chronić bezradne maleństwa. Między trzydziestym a czterdziestym dniem życia jej dzieci są już na tyle duże, że zmieniają się ich potrzeby. Czas nauczyć je jedzenia mięsa i polowania. Tymczasem w zacisznej norce trudno o takie możliwości. Dlatego kocia mama dokonuje przeprowadzki w miejsce obfitujące w zwierzynę, aby nie musiała za każdym razem nieść zdobyczy do oddalonego gniazda.

Jest to zachowanie atawistyczne odziedziczone po dzikich przodkach. Oznacza to, że podobnie postępują wszystkie kotowate, również te typowo domowe oraz dzikie. Kotka, która okociła się w domu i nie ma możliwości wychodzenia, również po pewnym czasie przenosi swoje młode z przytulnego gniazdka, jakie uwił jej człowiek na okazję porodu. Teraz już nie potrzebuje się ukrywać, musi natomiast przygotować maluchy do dorosłości! Choć w domu kotka ma mniejsze możliwości terenowe, to jej działaniami kieruje instynkt i nie warto go powstrzymywać. W przeciwnym razie kocia mama może odczuwać niepotrzebny stres.

kotka przenosi młode
fot. Shutterstock

Jak kotka przenosi młode?

Sposób, w jaki kocia mama radzi sobie z przenosinami, jest nam ogólnie znany. Kotka łapie potomstwo zębami za skórę na karku i, trzymając głowę jak najwyżej, przenosi je po jednym na nowe miejsce docelowe. Czasami jest to trudne, gdyż maluchy nie są już wtedy takie malutkie. Kociaki pomagają jednak mamie, jak tylko potrafią i gdy poczują rodzicielki chwyt – zastygają w bezruchu oraz potulnie podwijają łapki i ogonek.

Co ciekawe, po przeniesieniu ostatniego dziecka kotka zazwyczaj ponownie wraca do gniazda, aby upewnić się, czy żadne z jej młodych nie zostało w starym miejscu.

Tego nie rób!

Wielu opiekunów zapożycza matczyny chwyt i łapie swoje koty w ten właśnie sposób w przypadku wizyty u weterynarza, podczas prób podania leków, czesania, czy kąpania. Uważa się, że dzięki tej metodzie można zapanować nad kotem, nie robiąc mu krzywdy. Chwyt za kark u dorosłego kota nie wyzwala w większości przypadków uległości i spokoju – a wręcz przeciwnie – wywołuje strach, agresję, powoduje napięcie i zwiększa czujność zwierzęcia. Podnoszenie kota za skórę bez podtrzymywania od dołu jest, co więcej, bolesne. Relacja kociaka i matki jest oparta na zupełnie innych zasadach niż relacja kot – człowiek. Tym bardziej dorosły kot.

Kotka zbyt często przenosi potomstwo? Kiedy się martwić

Gdy przenosiny zdarzają się zbyt często, przyczyną może być co innego niż prastary zwyczaj. Innym powodem zmiany miejsca gniazdowania może być brak poczucie bezpieczeństwa odczuwanego przez kotkę. Zbyt bliska obecność człowieka i jego zainteresowanie maluchami, obce zapachy, zmiana otoczenia, głośne dźwięki. To wszystko może sprawić, że zwierzę uzna, że wybrało złe miejsce. Lepiej również nie dotykać nowo narodzonych dzikich kotów, dopóki te piją mleko matki. W naturze kocie potomstwo może zostać nawet porzucone, a nawet zabite przez matkę, gdy stwierdzi, że maluchy noszą inny zapach.

Jak widzisz, kocie mamy opanowały doskonały sposób zarówno wychowywania młodych, jak i ich okiełznania. Miej jednak na uwadze, że chwyt za kark działa tylko w przypadku relacji kocia mama – kocie potomstwo, a nie człowiek – dorosły kot.

Autor: Nikoletta Parchimowicz