Kotka przeżyła zasypana ziemią 6 dni


Rzecz miała miejsce w Lublinie. Podczas usuwania awarii linii ciepłowniczej pod jednym z bloków, robotnicy zasypując wykop, przez nieuwagę zakopali w nim młodą kotkę.

Rzecz miała miejsce w Lublinie. Podczas usuwania awarii linii ciepłowniczej pod jednym z bloków,  robotnicy zasypując wykop, przez nieuwagę zakopali w nim młodą kotkę.

Mieszkańców bloku zaalarmowało żałosne miauczenie. Długo nie mogli zlokalizować zwierzęcia. Po pewnym czasie zorientowali się, że miauczenie dochodzi spod ziemi. Kotka przeżyła tak długo, gdyż pracownicy źle zasypali wykop wokół rur ciepłowniczych i dostawało się tam powietrze. Mieszkańcy dzwonili na straż miejską, na miejscu była też straż pożarna, ale nie potrafiła namierzyć zwierzęcia, podobnie jak i pracownicy Lubelskiego Przedsięborstwa Energetyki Cieplnej. Kotkę uratowano po 6 dniach dzięki zdecydowanej akcji lubelskiego Animalsu.

– Wzięłam trzy łopaty, wsiadłam do swojego samochodu i pojechałam – opowiada Elżbieta Tarasińska, prezes Lubelskiego Animalsu. – Przyjeżdżam, a pod tym blokiem, przy miejscu, gdzie miał być zakopany kot, stoi kilku wielkich facetów z psami i sobie dyskutują. To ja do nich: Może pomożecie? Zgodzili się natychmiast. Szybko zaczęliśmy, a zaraz potem ludzie przynieśli więcej łopat.

Kotka była półtora metra pod ziemią. Prawdopodobnie weszła do wykopu w trakcie prac remontowych.
 
Obecnie Norka przebywa pod opieką Animals i szuka domu.
 
 
źródło: gazeta.pl.lublin