Kotka w rękach dżihadystów


Zdjęcia kotów przyciągają uwagę internautów jak żadne inne. Wykorzystał to pewien były ochroniarz celem werbowania zwolenników Państwa Islamskiego.

Zdjęcia kotów przyciągają uwagę internautów jak żadne inne. Wykorzystał to pewien były ochroniarz celem werbowania zwolenników Państwa Islamskiego.

28-letni Omar Hussein do niedawna pracował w ochronie jednego z brytyjskich supermarketów. Uciekł z Wielkiej Brytanii do Syrii, tam próbuje zachęcać młodych ludzi do dołączenia do Państwa Islamskiego. Stało się o nim głośno, odkąd zaczął rozsyłać zdjęcia swojej kotki w otoczeniu… granatów.
Zdjęcia pokazują szarą kotkę otoczoną pasem dżihadystów lub przytuloną do granata. Do wiadomości dołączone były teksty w rodzaju „Podejdź bliżej, a wysadzę Twój dom”.
Wiadomości zostały wysłane przez aplikację Telegram, zezwalającą na szyfrowanie rozmów, co uniemożliwia namierzenie użytkowników. Aplikacja była używana przez dżihadystów przy planowaniu ataków w Paryżu. Od tamtej pory zarząd Telegramu zlikwidował 78 kont powiązanych z Państwem Islamskim.   
 

źródło: DailyMail