Dlaczego koty liżą opiekunów? Poznaj najważniejsze powody!


Niektóre w ogóle tego nie robią, inne przy każdej nadarzającej się okazji. Dlaczego koty liżą ludzką skórę? Mają ku temu kilka powodów!

Koty liżą siebie, ludzką skórę, nasze włosy czy różne przedmioty. Tak jak higiena nie jest jedynym powodem, dla którego same się wylizują, tak samo jeśli chodzi o lizanie opiekunów, powodów jest kilka. Chociaż kot w zamyśle nie ma niczego złego, niekiedy może sprawiać swym zachowaniem niemały dyskomfort opiekunom. A wszystko z powodu specyficznej budowy języka, porównywanej do papieru ściernego. Kiedy mruczki wylizują swoją sierść, ich organizm uwalnia wówczas hormony szczęścia i miłości. A jak to jest wtedy, gdy koty liżą opiekunów? Czy towarzyszą im podobne odczucia? I, co ważniejsze, jakie mają ku temu powody? 

Prawią komplementy

W kocim świecie lizanie kojarzone jest przede wszystkim z miłością i dbaniem o relację, na której mruczkowi zależy. Eksperci uważają, że głównym powodem, dla którego koty to robią, jest wysyłanie opiekunowi sygnału o sympatii do niego. W ten sposób wzmacniają więzi społeczne i chcą przekazać, że traktują ulubionego człowieka jak członka rodziny, czują się przy nim bezpiecznie i mu ufają. Jest to też gest wykonywany w podzięce za otrzymane pieszczoty – kot nie odwzajemni głaskania, ale za to może „wyszorować” rękę. Warto też dodać, że koty są zwierzętami terytorialnymi, a w ten sposób dochodzi do wymiany zapachów pomiędzy osobnikami z tego samego terytorium.

Relaksują się

Koty – tak samo jak ludzie – odczuwają stres, niepokój i ból. W takich sytuacjach wylizywanie futra jest formą relaksu i pozwala zwierzęciu uspokoić się czy rozładować napięcie. Mruczek, który jest niezwykle uczuciowy i nawiązał silną więź z opiekunem, może na niego przenieść swój rytuał pielęgnacyjny. Poza obecnością ulubionego człowieka, przy którym czuje się bezpiecznie, kot będzie wówczas dążył do kontaktu fizycznego. To taki koci sposób na powiedzenie sobie „on jest przy mnie, więc nic złego nie może mi się stać”. Należy tylko uważać, aby nie przerodziło się to w nadmierną pielęgnację. Jeśli jednak zaobserwujesz u kota jakiekolwiek niepokojące objawy czy zmiany w zachowaniu, koniecznie udaj się z pupilem do lekarza weterynarii. Zbyt przesadne lizanie ręki jest wołaniem o pomoc. Niekiedy akt lizania może być związany ze zbyt wczesnym odstawieniem kociaka od mamy. Oprócz wylizywania sytuacji tej często towarzyszy wówczas ssanie. Takie zachowanie pozwala dorosłym kotom uzyskać komfort zbliżony do tego, który odczuwały podczas karmienia przez mamę.

A może to samotność?

Innym powodem, dla którego koty liżą swoich opiekunów, może być poczucie samotności. W ten sposób próbują sobie z nim radzić. O tym, jak poznać, czy pupil czuje się samotny, dowiesz się TUTAJ.

Taką mają strategię przetrwania

Jeśli jesteś bacznym obserwatorem, to na pewno dostrzegłeś, że koty wylizują się również po jedzeniu. Jest to związane z instynktem przetrwania, który polega na zmyciu z siebie wszelkich zapachów zjedzonej ofiary, a w przypadku domowych mruczków – karmy. Dzięki temu koty w przeszłości nie przyciągały do siebie większych drapieżników. Choć może to wydawać się dziwne, ten rytuał wciąż jest praktykowany w domowym zaciszu. Z racji tego, że to opiekun jest karmicielem i na jego palcach również pozostaje zapach jedzenia, pupil będzie dążył do pozbycia się wszelkich dowodów konsumpcji – zarówno na swojej sierści, jak i na ludzkich dłoniach.

Czy twój kot cię liże? Jeśli tak, to jak często? Koniecznie daj nam o tym znać w komentarzu!

Autor: Magdalena Olesińska
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments