Koty w asfalcie. Chciały się ogrzać, teraz walczą o życie


Boli samo patrzenie. Koty w asfalcie, zatopione, żywe, ledwo żywe. Chciały tylko się ogrzać.

Nowiny, mała miejscowość pod Elblągiem zyskała sławę. Ale nie taką, o jakiej mogą marzyć w małym miasteczku. Od kilku dni są znane jako to miejsce, w którym znaleziono koty w asfalcie.

Dzień pierwszy

Do schroniska dla bezdomnych zwierząt w Elblągu w poniedziałek 18 grudnia trafił kot. Ledwo było go widać w posklejanych grudkach masy, której głównym składnikiem był asfalt i kamienie. Siedem godzin czyszczenia, golenia sierści, odłupywania stwardniałej masy, rozpuszczania przy użyciu masła i gorącej wody i – kot nareszcie uwolniony.

koty w asfalcie
fot. OTOZ Animals Schronisko w Elblągu

Siedem godzin to długo, nie dało rady szybciej. Siedem godzin, podczas których toksyny z asfaltu przenikały przez skórę zwierzęcia, zatruwając go. Udało się. Kot uwolniony, teraz szybko pod kroplówkę. Kolejna kontrola lekarska – dobre wieści, stan stabilny, można lekko odetchnąć. Leciutko. Najbliższe godziny pokażą, czy nie doszło do poważnego zatrucia organizmu.

Aby pomóc kotom, należało je oczyścić z czarnej masy. Dodatkowo ciepły asfalt powoduje oparzenia chemiczne skóry, a także zatrucie pokarmowe po tym, jak koty lizały swoją poklejoną sierść. Jest to niezwykle trudne zadanie – mówi Kaja Stokłosa, lekarz weterynarii z OTOZ Animals w Elblągu dla portalu TVN24.pl.

Dzień drugi

Do schroniska w Elblągu trafiają dwa kolejne koty zatopione w asfalcie. Powtórka z rozrywki – kilka godzin wydobywania zwierząt z masy asfaltowej, czyszczenie, kroplówki. Jeden z kotów umrze następnego dnia, na razie walczy. Trzy wolno żyjące koty walczą o życie.

kot w asfalcie
fot. OTOZ Animals Schronisko w Elblągu

Skąd ten asfalt?

W jednej z podelbląskich firm budowlanych doszło do uszkodzenia pojemnika z masą asfaltową i wycieku. Ciepły asfalt skusił zziębnięte koty, które zapragnęły trochę się ogrzać. Nie wiedziały, że to ciepło zabija. Pracownicy firmy podczas poniedziałkowego porannego obchodu dostrzegli nieszczęsne zwierzę i natychmiast zawiadomili schronisko i poprosili o pomoc. Przy użyciu sprzętu budowlanego wycięli taflę asfaltu z uwięzionym kotem i odwieźli do OTOZ Animals w Elblągu. We wtorek w masie asfaltu znaleźli kolejne dwa koty, znów cięcie masy i kurs to schroniska.

kot wydobyty z asfaltu
fot. OTOZ Animals Schronisko w Elblągu

Koty w asfalcie – dzień piąty

Dwójka kotów, którą udało się uratować, wciąż walczy o życie. Potrzebne są kolejne leki, intensywna opieka lekarska.

OTOZ Animals Schronisko w Elblągu tak napisał na Facebooku:

Wciąż nie wiemy, czy uda się uratować koty, ale znanych jest więcej szczegółów. Zarówno firma, w której znaleziono koty, jak i Gmina Elbląg zadeklarowały pomoc finansową w leczeniu.
Nie będziemy reagować na komentarze, że należało te koty uśpić. Póki widzimy u nich chęć życia, będziemy walczyć.
Dziękujemy wszystkim za dotychczasową pomoc!

Darowizny dla kotów można przekazywać na konto:

OTOZ ANIMALS Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Elblągu
ul. Królewiecka 233
82-300 Elbląg
41 1160 2202 0000 0001 2949 7297 T
tytułem: ratowanie kotów z Nowiny

Autor: Joanna Nowakowska